Deja vu — Už se to vrátilo
Na moralnej pustyni został zadany cios
Bo został zabity wołający o ratunek głos.
Powtarza się historia, ze gładzenia Chrzciciela Jana
Jako kaprys dziewczynki, aby ścięta głowa była jej dana.
To ta sama pogarda dla ludzkiego bycia
Wszak tylko bogaty ma prawo do życia.
Człowiek nie zaliczony do klanu obrotowych
Ma być rzucony na pożarcie lwów salonowych.
To o uczciwe życie, ta sama trwoga
Jak żyć, gdy zabrano ludziom Boga.
Nikogo już nie obchodzi, katolików uczciwy głos
Jak panuje pogarda dla życia i dbanie o własny trzos.
Głównie katolicy bezobjawowi, okazali się tacy mali
Że za plecami różnych zboków się pochowali.
Bezobjawowi– to katolicy porażeni wirusem ateizmu
Wyznający politeizm, wbrew nauce Katolickiego Katechizmu.
Sami dla siebie czynią największa krzywdę
Czcząc pogańskich bożków, jak zwykłą dziczyznę.
Tu można wbrew faktom wszystko przeinaczyć
Aby prawdziwą Wiarę Katolikom wypaczyć.
Bo takie jest szatańskie posłannictwo
Aby fałszem zmienić na ziemi wszystko.
Pierwszy cel, zdeprawować samego Boga
Aby Jego wyznawców opanowała trwoga.
Nad tym trudzą się zastępy trolli od rana
Aby Miłującego Boga zamienić w tyrana.
Drugie, jak już wmówią, że Bóg nie jest wieczny
To osiągną każdy swój cel wszeteczny.
Zostaną wyrwane z duszy wszystkie zasady moralne
A życie na poziomie wszetecznicy i fauna uznają za fajne.
Powrócą obyczaje z czasów Herodiady od Św. Jana
Że każda głowa nieprawomyślnego będzie ścinana.
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę
na ziemi, gdy przyjdzie?» (Łk 18)
Deja vu — Už se to vrátilo
Co za barbarzyństwo uznane było.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania