Dekadencja
Do poniższego wiersza chciałbym załączyć najlepsze życzenia dla Was wszystkich i dla każdego z osobna.
Miłej lektury :)
Czysta śmietana mgły
Skrywa bażanta - króla łąk
Sunącego dumnie i samotnie
Po zroszonej trawie poranka
Chłodne rześkie powietrze
Smaga moją skórę
Która dawno z winy świata
Zmieniła się w skorupę
Moje ręce także
Wewnątrz miękkie
Zewnątrz zaś twarde
Bo świat atakuje
Zatrute moje ciało
Obrastające w tłuszcz
I szorstkie dla świata
Napawa mnie odrazą
Zszargana dusza
Stara się wytrzymać
Zachować człowieczeństwo
Ale często przegrywa
O! Nieludzcy ludzie
Pokryci tłuszczem ignorancji
Poszukujemy przewodnika
Który tchnie człowieczeństwo
Nasz świat umiera
Nie uratujemy go
Niech jednak umrze z ludźmi
Nie zwierzętami na pokładzie
Komentarze (56)
Króleczek przynosi 5 xD Smacznego jajka ^^
Dziękuję bardzo! Wesołych :)
Dawno mnie tu nie było i trzeba nadrobić dzieła :D UUU, brakowało mi twoich wierszy, ale musiałem skupić się na opku na Bitwie (przy okazji gorąco polecam, jak wstawię). twoje wiersze mają coś w sobie, że człowiekowi od razu raźniej, weselej ;D brawo. 5
Dzięki Karo, wesołościom nie było końca, jak widzisz po tekście :D
Szymon Szczechowicz Chodziło mi bardziej o wesołość z powodu bratniej filozoficznej duszy ;)
Szymon Szczechowicz Uwielbiam ludzi, którzy logicznie i czasem nawet nielogicznie rozmyślają nad sensem świata oraz jego brakiem :D
Karo Rozumiem, w porządku :D
Dekadencja to... zatracanie się w... pragnieniach. Upiłam się Twoim wierszem "na smutno", a to dopiero wczesne popołudnie... 5:)
Spokojnie, po południu można już zaczynać pić :) Dziękuję! :)
I to też jest niesamowicie dobry wiersz! Dużo tu dziś dobroci.
Dziękuję uprzejmie! :)
Świetny wiersz, moje ulubione tematy - zresztą sam wiesz. Spełnienia marzeń, dużo weny i kawy z miodem dla Ciebie :) Piąteczka. Ach! Poza tym wzbudziłeś we mnie zabawne skojarzenie z tym bażantem. Kiedy rano wyjeżdżam z domu, często jest właśnie mgła i na polu stoją bażanty. Raz szłam w stronę jeziora między wysokimi trawami i właśnie te bażanty wyleciały mi przed twarz... reakcji przytaczać nie muszę :D
Rasiu, dziękuję bardzo, szczególnie za kawę z miodem! :) A co do scena bażantowej, jak jechałem dziś rano do kościoła to własnie była mgła i bażant, a że ,,tak się złożyło" że miałem długopis i kartkę szybko zapisałem zwrotkę pierwszą, tylko jakoś... nie miałem nastroju do poezji naturowej, więc reszta wyszła egzystencjalna :D
Tak myślałam, że ta część spodoba Ci się najbardziej. Zabawne, że czasem takie banalne rzeczy są naszą inspiracją :)
Bardzo poruszający wiersz. Szkoda, że taka przykra ta rzeczywistość... 5
Dziękuję Bil :)
Poczułam w tym wierszu wiosnę! Moją kochaną wiosnę... (tak, przywłaszczyłam sobie) Ostatnia strofa mnie zabiła, ale twoje ostanie słowa zawsze mają coś w sobie, coś, co nie pozwala mi o nich zapomnieć ;)
Potworze, ach tak! Cudna wiosna, czuć powiew zepsutego społeczeństwa! :D Dziękuję ;)
Szymon Szczechowicz, psie kupy spod śniegu i ludzie w autobusach
marcepanowypotwor ludzie... w ogóle... brrr!
Szymon Szczechowicz człowiek nie taki straszny:)
Neurotyk jednak wolę trzymać się na dystans :D
Oj Szymonie, Szymonie... Jakby sama poezja nie była dość paskudna to ty jeszcze w dekadencję wdepnąłeś? Toż to prawie samo dno lirycznego rynsztoka! Co będzie następne? Dadaizm?! Ratuj się puty możesz! Póki żółta kamizelka jeszcze nie przyrosła ci do grzbietu jak koszula Dejaniry!
Naz, ha ha:)
Naz, mój drogi, przepraszam Cię! Dadaizmem się brzydzę, spokojnie. On mnie nie dopadnie!
Szymon Szczechowicz oby. Teraz czujesz się bezpieczny ale uważaj! Pomnisz jeszcze moje słowa!
Nazareth mówiłem Ci już, kiedy wrócę na większą skalę do prozy. Póki co ciężko z tym, a ostatnio i tak dodałem kilka tekstów prozaicznych!
Szymon Szczechowicz tak wiem, czytałem. napełniły mnie nadzieją, na to że jest jeszcze dla ciebie droga powrotna. Sam też ostatnio nie mam zbyt wiele czasu pisać, dziś dodałem pierwszy tekst od nie wiem jak dawna. Mam tylko nadzieję że kiedyś nastaną lepsze czasy dla mnie, dla ciebie i dla prozy.
Nazareth póki co proza powinna się cieszyć z czasów. W porównaniu do poezji jest naprawdę nieźle :D
Szymon Szczechowicz proza, owszem, zalewa półki księgarń, a tomiki? BIAŁ KRUKI
Neurotyku, ależ ja nie atakuję poezji! Sam mam już z półtorej półki poezji u siebie w domu (i z dziesięć razy tyle prozy wszelkiej maści - od teorii literatury po głupie fantasy) i na równi cenię sobie zarówno pierwsze jak i drugie. Pod względem wydawniczym jednak proza króluje w tym momencie...
Neurotyk Na opowi za to wręcz na odwrót.
Szymon Szczechowicz tak, o to mu tylko chodziło:)
Nazareth bo mało komu się prozę chce czytać. Nie mówiąc już o pisaniu jej! Lenie! :D
Neurotyk mi chodziło
Nazareth wiem, też ubolewam:)
Neurotyk czyżby? Ty akurat jesteś przodownikiem pracy wśród związku poetów opowi, więc myślałem, że i hersztem tej bandy XD
Nazareth, to nie jest tak, że nie widzimy, co się tu dzieje.
Bo ja np dodaje tekst na dwa dni, a są użytkownicy dodający pięć dziennie.
O-Ren Ishii Wiem, wiem. Generalizuję, a przy okazji niegdy sobie nie mogę odpuścić okazji by trochę dopiec Neuro.
Nazareth, ciekawe masz hobby. XD
O-Ren Ishii żeby tylko to jedno.
Nazareth, domyslam sie
Nazareth ja ostatnio mało daje wierszy, a i miło jak ktoś da polan do pieca, jak Naz, zawsze krytyka portalu mile widziana, bo i mnie nudzi się tutaj pisanie sobie dup:)
Neurotyk lizanie
Neurotyk Jak coś dobre to należy pochwalić, ale jak nie to szczerze i kulturalnie napomknąć. No chyba, że ktoś ma grubszą skórę jak ja czy ty, to można i mniej kulturalnie ;)
Nazareth nam można nasrac do talerza, to wtedy my takiemu delikwentowi zrobimy tak, że będzie zlizywal z tego talerza:) Franka zaczynam Twojego, ale nie dam słowa, że dziś kom dam, bo jebany telefon:/
Neurotyk Te jebane telefony. Komem się nie przejmuj ale przeczytać, bo to w koncu przez ciebie ten tekst napisałem ;)
Nazareth czyli wstyd będzie też przeze mnie?:D
Neurotyk wiedziałem, że jesteś intyligentny ;P
Nazareth, staram się:p
Ładne :-) 5
Dziękuję :)
"O! Nieludzcy ludzie
Pokryci tłuszczem ignorancji
Poszukujemy przewodnika"
Biorąc pod uwagę że tłuszcz jest izolatorem, ten kawałek nabiera pewnej metaforycznej dwuznaczności.
Cieszę się, że to dostrzegłeś. Dziękuję za wizytę! :)
Piękne zobrazowanie i ta ostatnia strofa... Cud, miód!
Ale mi zrobiłaś nalot... teraz moje podziękowania głupio wyglądają :D Dzięki!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania