Demitologizacja
Demitologizacja
Nie ma już ognisk, przy których opowiada się światy,
gdzie bogowie schodzili między ludzi
i każdy mit był lustrem –
trochę strasznym, trochę prawdziwym.
Dziś ekran świeci jaśniej niż gwiazdy,
a palec przesuwa sens szybciej niż myśl.
Zamiast pytać „kim jestem?”
pytamy „kto mnie zobaczy?”.
Ikar nie spadł –
on teraz robi relację z lotu,
filtr wygładza wosk,
a upadek znika w algorytmie.
Narcyz nie patrzy już w wodę,
ma przednią kamerę,
a jego odbicie nie uczy –
tylko zbiera serca.
Mity umarły nie dlatego, że były stare,
lecz dlatego, że wymagają ciszy.
A cisza przegrywa z powiadomieniem.
Bo łatwiej przewijać niż rozumieć,
łatwiej klikać niż wątpić,
łatwiej istnieć chwilą
niż szukać sensu w opowieści.
I tylko gdzieś, między jednym a drugim swipe’em,
czai się pytanie –
czy bez mitów
jeszcze wiemy, kim jesteśmy?
Komentarze (1)
Witam Pana Pseuda
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania