Demiurg

Postać: Upadły demiurg

Zdarzenie: Inwazja dżdżownic.

 

Wyciągali je szczypcami, długie ciała mdlały, światło w dwu punktowych miejscach na głowie nadawało sygnał zagrożenia. Ziemia pełna przewietrzonych korytarzy pozbywała się ich niczym korków w butelce.

Mięsożerca stwórca farmy ryczał donośnie.

— Szybciej! Nadciąga front z gradem! — Ciemne cumulusy sunęły nisko, odcinając widoczność.

Doły pełne kości przykryte były warstwą liści.

Czyściciele wyciskali z dżdżownic resztki nieprzetrawionych treści zębami, opróżnione ciała przekładali do koszy. Cenny towar musiał być zabezpieczony przed zatonięciem w ogromnym wyrobisku.

Pioruny rozdzierały przestrzeń. Skuleni biegli w dół po zboczu kopca.

Wyznawca wolnych dusz został na straży. Wnosząc ręce w górę odprawiał terminal ciężkich od deszczu upiorów.

— Z kości obrany! — Mięsożerny mnich wrzeszczał na całe gardło.

— Z doliny pierścieni, uwolnij się od piszczeli! — Zawahał się widząc, że jeden jest niedojedzony.

Motał się nieszczęśnik ze skórą na czaszce, twarz wisiała na szczęce.

— Pomóż! — Wył przy tym głośniej od gromów.

— Z jadem na zębach, potępiony zostaniesz w dole! — Obruszony przerwaniem ceremonii, odwrócił głowę w stronę chmur.

— Upadły dwa trupy, jeden będzie twój! — Chwycił go za nogi i wciągnął do środka.

Gęstwina wapiennych odpadów gruchnęła pod ciężarem mnicha. Kość strzałkowa przebiła mu serce.

 

Zawierucha opadła, przestrzeń ogłuchła. Wypełzło coś niewielkiego, nieporadnie na krawędź dołu.

— Wytoczę twoją głowę, po twoim zgonie. — Wydobył z siebie szyderczy mini śmiech, na szyi miał pierścienie dżdżownicy.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Ocmel 16.12.2020
    Podoba mi się stworzony nastrój. Masz ciekawy styl i choć historia dość obrzydliwa to czytało się ją dobrze. :)
  • 00.00 17.12.2020
    Ocmel Dziękuję. :)
  • kigja 16.12.2020
    Od razu widzę horror o tych wielkich robakach, jednak tytułu za nic sobie nie przypomnę, ale jak tylko, to napiszę.

    Klasyczna Szu z rodziny Dekosiowatych, hahahahaha
    Tak dzisiaj pomyślałam, jak przeczytałam, że Dekoś, Piotrek i Szu mają obłędnie szaloną wyobraźnię, której zazdroszczę :)))
  • 00.00 17.12.2020
    kigja Nie ma czego zazdrości.
    Nie wiem kim jest Piotrek. ?
    Niezłą mam metkę rodzinną.
    Dzięki. :)
  • Dekaos Dondi 16.12.2020
    Zerko↔Chciałbym to zobaczyć:)) Tym razem taki komć dałem i już:)
    "pozbywała się ich niczym korków w butelce"→chyba brak↔ich?
    — Z doliny pierścieni, uwolnij się od piszczeli!. itd....→3 x– się – blisko:)↔ale to odchyłka ma, więc zwracam:)
    Pozdrawiam:)↔5
    P.S↔Film ''Wstrzący'' był o robalach:)
  • 00.00 17.12.2020
    Dekaos Zabrakło "ich", a "się" musi być. Bez tego zdania stracą, przynajmniej taki był zamiar.
    Filmu nie oglądałam, ja to wytrzasnęłam z jednego kanału na YT, o takim właśnie sposobie na pozbywanie się ciał. ?
    Dzięki. :)
  • Akwadar 16.12.2020
    Aż się głodny zrobiłem :)
    Smakowicie opisane....
  • 00.00 17.12.2020
    Akwadar Dziękuję. :)
  • Pan Buczybór 17.12.2020
    Kurczę, kozackie. Body horror de facto, ale jest tu pewna szlachetność w tej dopracowanej narracji i soczystym słownictwie. Podoba mi się bardzo.
  • 00.00 17.12.2020
    Panie, tutaj coś jeszcze będę chciała dopisać, poleci do korekty za jakiś czas.
    A tak poza tym miło czytać Twój komentarz.
    Dzięki. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania