Depresja

Mało powiedzieć,

że rozrywasz mi serce.

Nie widać cię,

a jednak jesteś i moje ciało oplatasz,

zaciskasz więzy.

Dusisz.

Jak zwiędła róża,

masz tylko ciernie.

Ciągniesz w głębiny,

kiedy ja ostatkiem sił

próbuję złapać oddech na powierzchni.

Każdą wiary iskierkę,

która śmie

zatlić się w moim sercu,

gasisz pod ciężkim swym butem.

Siedzisz na mych barkach,

ciężka niby głaz.

Nie zejdziesz ze mnie, a ja nie mogę cię zrzucić.

Zostaniesz tam,

cicha i niewidoczna.

Pożresz mnie do końca.

depresja

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania