Depresja
Wszystko tak jakoś wyblakło.
Życie z depresją, cóż za dziwactwo.
W poezji coś zaschło, w pracy coś trzasło,
a w relacjach coś zgasło…
Czuję się porzucony, skarbem mogę być straconym.
Raz coś kocham, a raz nienawidzę,
czasem aż sam się siebie wstydzę.
A pomyśleć, że mogłem urodzić się sową –
doceniałbym nocne niebo nad sobą.
Może przynajmniej obiektywny się stałem?
Potwora w sobie powoli dokarmuje.
Niby aż krew się w żyłach gotuje!
Jednak kiedy to wszystko tak obserwuje,
to temperatura wcale nie wzlatuje.
Komentarze (3)
dokarmuje. ??? A to co za twór ci powstał
Ojej... te rymy są strasznie toporne i nieatrakcyjne, a jak już nieszczęsny czytelnik dochodzi do "dokarmuje", to łapie się za głowę i jęczy. Weź pan to napisz jeszcze raz, czy coś, bo tak to się nie broni, niestety.
Po pierwsze trzeba czytać ze zrozumieniem. Po drugie to "dokarmuje" może poprawną polszczyzną nie jest ale jest zrozumiałe, a i słowotwórstwa nikt nie broni. Po trzecie niedoskonałości są częścią nas, więc tego nie zmienię.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania