Wróg u bram
Myśliwi nauczyli go wszystkiego o tropach.
Pojawiał się jak duchy tundry, renifery,
twarzą w zdumienie oczu do odebrania.
Spalił pokonanych w honorowej walce, nie na dystans,
byłych snajperów z ich jednostki w Afganistanie, Czeczeni.
Ściągnęli go, dali pracę w kotłowni.
Kiedy ostatni raz przywieźli ciała złych ludzi,
z owiniętych w dywan zwłok zsunęły się
czerwone buty córki.
Obwieszony orderami za ostatnie wojny,
jedzie na milicję. Stary zwiadowca rozpoznał
to miasto, nie ma dla kogo zabijać.
Następne części: Wróg publiczny numer jeden
Komentarze (4)
za Akirę Kurosawę wielki plus!
Uwielbiam ten film, zawsze na nim płaczę...
Mistrz Yoda, wiedziałem.
lotos, opowijska oferma.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania