destrukcja

kiedyś przestanę się bać

kiedyś odejdzie strach

 

wiatr poruszy liście

na płycie nagrobnej

 

idę aleją pomiędzy

życiem a ciszą pod ziemią

 

nie zamykam w sobie

słów gorzkich jak piołun

 

zanurzony w myślach

na granicy jawy i snu

 

odpuszczam bez słów

wyznaczony kierunek destrukcji

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • laura123 31.03.2021
    Wydaje mi się, że Twoje wiersze jeszcze bardziej smutne niż moje... zostawiam 5
  • Yaro 01.04.2021
    Ciężko jest się cieszyć takie mamy czasy.Dziekuję i pozdrawiam...
  • łoizok 01.04.2021
    Nostalgiczny, bardzo przyjemny, 5 :)
  • Yaro 01.04.2021
    Dziękuję...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania