destrukcja
kiedyś przestanę się bać
kiedyś odejdzie strach
wiatr poruszy liście
na płycie nagrobnej
idę aleją pomiędzy
życiem a ciszą pod ziemią
nie zamykam w sobie
słów gorzkich jak piołun
zanurzony w myślach
na granicy jawy i snu
odpuszczam bez słów
wyznaczony kierunek destrukcji
Komentarze (4)
Wydaje mi się, że Twoje wiersze jeszcze bardziej smutne niż moje... zostawiam 5
Ciężko jest się cieszyć takie mamy czasy.Dziekuję i pozdrawiam...
Nostalgiczny, bardzo przyjemny, 5 :)
Dziękuję...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania