Deszcz
Wędruje kropla żalu po liściu lotosu.
Cień wierzby drży w tafli wspomnień
Szept dawnych imion niesie wiatr z gór.
Na szlaku mgieł w dolinie Żółtej rzeki,
Wędrowiec sam zostawia ślady
Zagląda w puste oczy rzece Jangcy.
Tam, gdzie kadzidło dogasa,
Modlitwy cichną przed czasem,
Echo w bambusowym lesie
Łka w ciszy za górami Wuling.
Każda kropla stała się słowem bez odpowiedzi.
To niebiosa- opłakują rozstanie..
Chmury pełne smutku
Nie mogą już milczeć.
Płaczą.
Komentarze (5)
Żółta rzeka brzmi dla mnie jak ,,Historia żółtej ciżemki"".
Nie znam historii ani topografii Japonii ale wiersz ujmuje choć tak jakiś smutny i mówi o rozstaniu.
geograficznie :) ale fajnie.
Ładnie. Szkoda że nie ma słowiańskich nut. Ale to moja zachciewajka. Coś mnie męczą te puste oczy.
https://youtu.be/oqiete1ELhU?si=249pMpOmpw8Jiv8b
Tak bez żartów. Stworzyłaś piękny obraz. A niesamowite wrażenia pogłębia moja miłość do filmu Avatar. I wiesz widzę każde słowo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania