Deszcz
Niecierpliwości strumienie
rwą brzegi niepewne,
niespokojna tęsknota
wylewa się z rzeki smutku
podlewając łydki nieznajomego,
który brodzi jednocząc się
z pogodą deszczową
Los skręca chmury
jak nieznajoma szmatkę
wycierając kurze wspomnień
na półce już pustej
Jak to jest, że nieboskłon
o plamach czystości białej
istnieć nie może wiecznie
Czarny odcieniem białego,
czy odwrotnie?
Gdzie deszcz się zaczyna?

Komentarze (8)
Po przeczytaniu pierwsze co mnie uderzyło to nie strumienie deszczu o którym piszesz, a liczne inwersje / szyk przestawny/.
"kurze wspomnień" - dopełniaczówka.
W sumie gdyby wiersz wygładzić byłby to b. dobry utwór.
Pozdrawiam i...nie oceniam.
Aaa czyli takie coś nazywa się dopełniaczówką. no i te inwersje, czy trzeba poprawiać?
Podoba mi się to, że zdanie zaczyna i kończy się negatywnym przymiotnikiem
Los Angeles skręca chmury jak nieznajoma szmatkę:) Ostatnio zaskoczył tam wszystkich deszcz, należący do rzadkości. Nie trzeba poprawiać... napisz następny wiersz. :)
Los Angeles skręca chmury
jak nieznajoma szmatkę
wycierając kurze
na pustej półce / to sugestia na zmianę. Podoba mi się pytanie "Gdzie deszcz się zaczyna?:
"Skręca chmury jak szmatkę" - nawet fajnie wyszło. Szmatkę raczej się wykręca, ale przecież, jeżdżąc nią po półce, można sobie wyobrazić (a nawet zobaczyć!) jej zakręty - szmatka skręca w lewo, w prawo.
"Los skręca chmury", ha!
No - podziałało na mnie "wykręcanie" zamienione na "sterowanie".
Los skręca chmury w sznury:)
No, te ''kurze wspomnień'' czy ''niecierpliwości strumienie'', to nie bardzo, coś trzeba z tym zrobić, bo lipa.
dobrze moi kochani zrobię coś z tym, dziękuję za trafne uwagi!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania