Deszczowy humor

Przemoczone obłoki loki strumienie

pofarbowane niebo

niebiesko skłonem rozwieszone

smutki na ramionach rzeczy

strachy na prześwit

grafitowe źródła zasolone

przemywa rzęsiście

deszcz pod moim niebem

 

urwanie chmury w basenie

wyparowanych myśli

dzień wcześniej

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (23)

  • Gloria 2 miesiące temu
    o jakie ładne
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Gloria cieszę się i dzięki. 😸
  • NinjaC 2 miesiące temu
    To nie na bitwę? Temat się zgadza.
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Ninja, walczę za kulisami z metaforami. 😁
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Przytulam w całości. Taki klimat mamy...
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Dusza miło, dziękuję 🤗
  • Anonim 2 miesiące temu
    O. Faktycznie wpisuje się w bitwę całkowicie, mogłaby być większa, pochłaniać więcej ofiar.

    Ukazany obraz mi się podoba.
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Talent, najważniejsze że przypadło Ci do gustu. Zwinęłam temat. 😁
  • Anonim 2 miesiące temu
    C₁₂H₂₂O₁₁, Weź, wiej, miej, ale bogatsza byłaby pula. Niemniej fantazja i polityka wewnętrzna wartością i zasadą nadrzędną.
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Talent Ja lubię podkradać tematy, bitwy nigdy nie wygram. 😁
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Talent, wrzucaj meline! My już zaczynamy 😄
  • Anonim 2 miesiące temu
    C₁₂H₂₂O₁₁, Jeszce nie mogę, mam wyjście przedwieczorne w celu nakarmienia inwentarza, nie sprawdziłem jeszcze, z doskoku piszę, około 23:00 zasiądę, bo psiska wybiegać i takie tam.
  • Anonim 2 miesiące temu
    C₁₂H₂₂O₁₁, Ale jest znowu trup, początek Ci mogę tu podać, bo prawie sprawdzony do połowy:

    Towarzystwo piło jak co noc, a dobra zabawa to się ma tendencję przeciągać na dwie doby, Trzy i więcej. Nie wiadomo kiedy Kazik przestał pić
    W sinym świetle meliny, dźwięk i obraz przechodził stany zakłócenia, nikt nie zauważył, że Kazik ma już dosyć i to od kilku flaszek, było mokro wokół, ale Kazik się nie zsikał, Kazik wiecznie zasnął, szkoda tylko ze dwóch flaszek, lali mu na czuja, przelewało się no i litr zmarnowany.
    Ale co mieć do Kazika pretensje, był mógł to był pił. Kazik zszedł i gorzkie żale mu.

    Trzeba było Kazikowi pomóc, zesztywniał już niestety i trochę się uwędził w dymie papierosowym od którego przestrzeń była gęsta.
    Nie było sensu taszczyć zwłok do domu, bo pozycja nie wzbudzała wrażenia naturalnej......
  • Anonim 2 miesiące temu
    C₁₂H₂₂O₁₁, Oj, widzę jeszcze braki, też wymaga sprawdzenia całość ze dwa razy, to jak pisałem.
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Talent, dobra, Kazik będzie doszlifiwany. Ja jutro przeczytam. 😁
  • Anonim 2 miesiące temu
    C₁₂H₂₂O₁₁, Jak przeżyję, to sprawdzę dwa razy i wrzucę całość przed północą
  • Anonim 2 miesiące temu
    C₁₂H₂₂O₁₁, Wrzucę pewnie dziś, ale - rozumiem - czytanie jutro.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    nie mam talentu, no i to jest bezcenne, że każdy dał inną perspektywę.
  • Nyx 2 miesiące temu
    5/5
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Nyx Dzięki 🙂
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Daj to na bitwę.
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Ninja, tutaj jest najlepiej. Może później nspiszę na któryś z tematów. Jest w czym wybierać. :)
  • NinjaC 2 miesiące temu
    C₁₂H₂₂O₁₁, oki :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania