Deszczowy humor

Przemoczone obłoki loki strumienie

pofarbowane niebo

niebiesko skłonem rozwieszone

smutki na ramionach rzeczy

strachy na prześwit

grafitowe źródła zasolone

przemywa rzęsiście

deszcz pod moim niebem

 

urwanie chmury w basenie

wyparowanych myśli

dzień wcześniej

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (23)

  • Gloria 3 miesiące temu

    o jakie ładne

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 miesiące temu

    Gloria cieszę się i dzięki. 😸

  • NinjaC 3 miesiące temu

    To nie na bitwę? Temat się zgadza.

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 miesiące temu

    Ninja, walczę za kulisami z metaforami. 😁

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Przytulam w całości. Taki klimat mamy...

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 miesiące temu

    Dusza miło, dziękuję 🤗

  • Anonim 3 miesiące temu

    O. Faktycznie wpisuje się w bitwę całkowicie, mogłaby być większa, pochłaniać więcej ofiar.

    Ukazany obraz mi się podoba.

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 miesiące temu

    Talent, najważniejsze że przypadło Ci do gustu. Zwinęłam temat. 😁

  • Anonim 3 miesiące temu

    C₁₂H₂₂O₁₁, Weź, wiej, miej, ale bogatsza byłaby pula. Niemniej fantazja i polityka wewnętrzna wartością i zasadą nadrzędną.

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 miesiące temu

    Talent Ja lubię podkradać tematy, bitwy nigdy nie wygram. 😁

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 miesiące temu

    Talent, wrzucaj meline! My już zaczynamy 😄

  • Anonim 3 miesiące temu

    C₁₂H₂₂O₁₁, Jeszce nie mogę, mam wyjście przedwieczorne w celu nakarmienia inwentarza, nie sprawdziłem jeszcze, z doskoku piszę, około 23:00 zasiądę, bo psiska wybiegać i takie tam.

  • Anonim 3 miesiące temu

    C₁₂H₂₂O₁₁, Ale jest znowu trup, początek Ci mogę tu podać, bo prawie sprawdzony do połowy:

    Towarzystwo piło jak co noc, a dobra zabawa to się ma tendencję przeciągać na dwie doby, Trzy i więcej. Nie wiadomo kiedy Kazik przestał pić
    W sinym świetle meliny, dźwięk i obraz przechodził stany zakłócenia, nikt nie zauważył, że Kazik ma już dosyć i to od kilku flaszek, było mokro wokół, ale Kazik się nie zsikał, Kazik wiecznie zasnął, szkoda tylko ze dwóch flaszek, lali mu na czuja, przelewało się no i litr zmarnowany.
    Ale co mieć do Kazika pretensje, był mógł to był pił. Kazik zszedł i gorzkie żale mu.

    Trzeba było Kazikowi pomóc, zesztywniał już niestety i trochę się uwędził w dymie papierosowym od którego przestrzeń była gęsta.
    Nie było sensu taszczyć zwłok do domu, bo pozycja nie wzbudzała wrażenia naturalnej......

  • Anonim 3 miesiące temu

    C₁₂H₂₂O₁₁, Oj, widzę jeszcze braki, też wymaga sprawdzenia całość ze dwa razy, to jak pisałem.

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 miesiące temu

    Talent, dobra, Kazik będzie doszlifiwany. Ja jutro przeczytam. 😁

  • Anonim 3 miesiące temu

    C₁₂H₂₂O₁₁, Jak przeżyję, to sprawdzę dwa razy i wrzucę całość przed północą

  • Anonim 3 miesiące temu

    C₁₂H₂₂O₁₁, Wrzucę pewnie dziś, ale - rozumiem - czytanie jutro.

  • NinjaC 3 miesiące temu

    nie mam talentu, no i to jest bezcenne, że każdy dał inną perspektywę.

  • Nyx 3 miesiące temu

    5/5

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 miesiące temu

    Nyx Dzięki 🙂

  • NinjaC 3 miesiące temu

    Daj to na bitwę.

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 miesiące temu

    Ninja, tutaj jest najlepiej. Może później nspiszę na któryś z tematów. Jest w czym wybierać. :)

  • NinjaC 3 miesiące temu

    C₁₂H₂₂O₁₁, oki :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania