Deszczyk
Pada deszczyk, kap kap kap. Każdy z nas parasol ma.
A na stopach, są kalosze. Kiedy pada - to je nosze.
Moje, są kolorowe. I niebieskie, i różowe.
Mojej Siostry, są czerwone, Taty natomiast - zielone.
Mama ma takie poważne - czarne, ale też są bardzo ładne.
Niezależnie od koloru, wszystkie są nieprzemakalne.
To oznacza, że po burzy, nie boją się żadnej kałuży.
I bez strachu, można w wodzie, spokojnie stopy zanurzyć.
Parasolki, jak kalosze również mają super moce.
Pytasz, czym ich talent wielki? Zatrzymują wszystkie kropelki.
Można się pod nimi schować i wciąż suchy spacerować.
Zawsze kiedy deszczyk pada, każdy kalosze zakłada.
Gdy głębokie są kałuże, pewna świetna jest zabawa.
Skaczę Tata, skaczę Mama. Skaczą Dzieci, biega pies.
Mimo braku parasola, mokry i szczęśliwy jest.
Komentarze (5)
To że coś robimy kreujemy ,ulepszamy działamy ...to nic złego .
Pan Bóg tak właśnie nakazał człowiekowi ,,czyńcie sobie ziemię poddaną".
Swego czasu też myślałam że ciągle robię czegoś za mało.
To był niezaspokojony głód w którym pragnęłam się odwdzięczyć Bogu za ogrom łask mi okazanych...
Zrozumiałam że miłości Bożej nie da się niczym zrekompensować .
Spałałam się resztą sił do czasu aż Pan Jezus nie powiedział mi ,,Za dużo było tego wszystkiego coś musiałem ci poodcinać bo wystarczę ci tylko Ja".
Teraz jestem spójną o siebie .
,,Bóg Sam wystarczy ""
Spokojną*
..umniejszać siebie by wywyższyć Jego to również nic złego.
Pragnę aby widoczny był coraz więcej On i coraz mniej ja .
Za słowami Pawła ....
,,że to już nie ja żyje ale żyje we mnie Chrystus"
🙂
https://youtu.be/tDJJi5ijAnM?is=BI3w_imX1wplluKK
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania