Devotis Vitae

Tlumy ludzi pepowiną wiary zwiazanych

Jak konie pociagowe z klapkami na oczach

 

Klękają i żegnają się

Przed światynią Szatana.

 

Przed nimi samymi

Wyrasta wielki mur obłudy

I staje kolcem w gardle Karetka na sygnale

 

Puścić - nie puszczają życia,

lecz puszczają marzenia przed siebie

Jednostajnie proporcjonalną drogę do nicości.

 

Klękają

 

Przed świętością fałszywą plwając na Medyka

- na Boga prawdziwego ludzkiego żywota.

 

Wiesz

Ma siostro, wierzę w Ciebie

- lecz TY wolisz wierzyć w Boga

 

- Z Twych marzeń i myśli.

 

Nie widząc oczu ludzkich przed Tobą

Nie widzisz ręki pomocnej.

 

Zresztą...

 

Mnie i tak już nie ma.

Twojego Brata- Boga-Człowieka.

 

Z archiwum, 2006r.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Chrapanie plus vat

    E, no ale jak są tłumy ludzi, to są pępowiną wiary albo ludzie związani albo tłumy związane. Jednostajnie proporcjonalną względem czego? Co to jest "plwając"? Za dużo patosu, wielkich słów i nadęcia jak dla mnie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania