,,Diabeł ubiera się u Prady"

Wybujały na zawiązce radzieckiej,

wciąż tę mam florę dykteryjną.

 

W połączeniu z ciemną karnacją,

wyjściową strzechą pokrętną jak moje bajdurzenie,

czyniło mnie to pożądaną partią.

Składające deklarację uciekały

z kaprawego chodzenia pod wędrującą rękę.

 

Kumpelka, nic więcej, wciskała się na trzecią do moich ust,

jeszcze z glutami pod bluzką.

Nie zważająca na porównanie jej urody do nocy polarnej,

napisała po latach, że zrobiła bardzo dobrze zdradzając jako pierwsza.

Ale wciąż jestem pierwszy w jej wspomnieniach,

wartych szczytowej grafomanii.

Średnia ocena: 1.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • NinjaC godzinę temu
    Grain, widzę, że znowu robię za źródło inspiracji. Najpierw parodie, teraz Prada z glutem. Nie tak planowałem karierę, ale jest jak jest 😉
  • Grain
    I musisz z tym żyć, i daj Boże współżyć.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania