Pasju, srworzyłaś klimat! Wywołałaś masę wspomnień. Gdzieś usłyszałam echa Wilka stepowego, ale pewnie dlatego, że chciałam je usłyszeć. Pomyslałam też, dlaczego śmierć to: albo tunel ze światłem, albo jakieś indywiduum w kapturze? Dlaczego śmierć nie mogłaby być taka, jaką sobie wymarzymy, oczywiście nie dosłownie. Tutaj jest to diabeł... ale pod postacią seksownej kobiety, bo tak chciał go zobaczyć bohater, miał dość okropności, pomyślał penisem bo w końcu to facet i myśli o seksie przynajmniej raz na minutę i pstryk! - mam diablicę ;)))
Niesamowity ten tekst ;)) Mroczny, duszny, śmierdzący trzydniowym pijanym chłopem i siłą nieczystą. Total psycho-mix;)) Piątkówna♥
Śmierć to kobieta, to biała stara kostucha z kosą w czasie Bożego Narodzenia. We wierzeniach ludowych przybierała różne postacie. Czy śmierć można wymarzyć sobie. Bohater miał przed oczami swoje życie, mówią, że przed śmiercią życie przelatuje przed oczami. Pozdrawiam
Poza tym, nikt nie wie jak ani czy śmierć w ogóle wygląda. Nie wiem, co roi się w głowie umierającego, czy widzi nadgniłego trupa, czy małego, merdającego ogonkiem pieska. Dla mnie może być to diabeł, który zmieni się w sex-diablicę i zaciągnie bohatera na samo dno piekieł. Ja tak to widzę. Śmierć jako wizja umierającego umysłu ;)))
,, z gwinta, '' - gwintu
,, by znów jak to mówią zalać robaka.'' - by znów, jak to mówią, zalać robaka. - wtrącenie, gdyby go nie było zdanie nie traci sensu
,,Jej oczy kiedyś pełne blasku powoli umierały, - Jej oczy, kiedyś pełne blasku, powoli umierały, - jak wyżej
,, a z ich gardła wydobywał '' - gardeł, bo było ich wielu
,, warg co mówią.'' - warg, co mówią.
,, - próbowałem wstać, '' - Próbowałem z dużej, bo nie mówione
,, pedofilia, '' - tu pedofilie, bo kogo? co? widzisz
,,sprawdzić jak kocha diabeł'' - sprawdzić, jak kocha diabeł
,, stukały jakby mówiły '' - stukały, jakby mówiły
,,- Kobiety nikt was'' - - Kobiety, nikt was
julaaa dobrze napisała :) nie ma co igrać z diabłem, z kobietą również, a jak już mamy dwa w jednym, to już w ogóle trzeba trzymać się na baczności. Świetny klimat stworzyłaś, opowieść fantastyczna ( nie mylić z gatunkiem), wielkie brawa :) Pozdrawiam :)
Dzięki wielkie za korektę, czytam i czytam i zawsze coś wymienię się. Jeśli chodzi o gwinta, to zostawię tak jak jest. Tylko umieściłam pod spodem wyjaśnienie.
Klimat mroczny, ale może zdarzyć się w "rzeczywistości" cieszy mnie, że się podoba. Pozdrawiam i miłego dnia
Komentarze (15)
Nieco dziwne ale mnie urzekło. Gra z diabłem może być naprawdę niebezpieczna.
Zostawiam 5
Życie bohatera było jednym wielkim układem, z mafią, CBŚ, i na końcu z diabłem. Pozdrawiam
Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. Podoba mi się diabelskie wcielenie. :) 5
Baba nawet w piekle rządzi. Pozdrawiam
Musiała być dobra ta diablica, że pana skusiła,
ale mistrz Twardowski jest nie do przebicia.Daję 5
Pozdrawiam.
No nie wiadomo, gdyby mistrz spotkał diablicę zamiast diabła. Pozdrawiam
Pasju, srworzyłaś klimat! Wywołałaś masę wspomnień. Gdzieś usłyszałam echa Wilka stepowego, ale pewnie dlatego, że chciałam je usłyszeć. Pomyslałam też, dlaczego śmierć to: albo tunel ze światłem, albo jakieś indywiduum w kapturze? Dlaczego śmierć nie mogłaby być taka, jaką sobie wymarzymy, oczywiście nie dosłownie. Tutaj jest to diabeł... ale pod postacią seksownej kobiety, bo tak chciał go zobaczyć bohater, miał dość okropności, pomyślał penisem bo w końcu to facet i myśli o seksie przynajmniej raz na minutę i pstryk! - mam diablicę ;)))
Niesamowity ten tekst ;)) Mroczny, duszny, śmierdzący trzydniowym pijanym chłopem i siłą nieczystą. Total psycho-mix;)) Piątkówna♥
Śmierć to kobieta, to biała stara kostucha z kosą w czasie Bożego Narodzenia. We wierzeniach ludowych przybierała różne postacie. Czy śmierć można wymarzyć sobie. Bohater miał przed oczami swoje życie, mówią, że przed śmiercią życie przelatuje przed oczami. Pozdrawiam
pasja, ty nie wiesz, że ja najczęściej pół żartem, pół serio? Z kilkoma wyjątkami, kiedy mnie coś wkurzy ;)))
Poza tym, nikt nie wie jak ani czy śmierć w ogóle wygląda. Nie wiem, co roi się w głowie umierającego, czy widzi nadgniłego trupa, czy małego, merdającego ogonkiem pieska. Dla mnie może być to diabeł, który zmieni się w sex-diablicę i zaciągnie bohatera na samo dno piekieł. Ja tak to widzę. Śmierć jako wizja umierającego umysłu ;)))
Mróweczku po mnie mógłby przyjść jakiś przystojniak, żebym przed zejściem mogła nacieszyć oczy. Pozdrawiam
Nie warto igrać z diabłem... a tym bardziej jeżeli jest to kobieta. Ode mnie piąteczka :D
Diablica z piekła rodem i nieziemsko piękna. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam
,, z gwinta, '' - gwintu
,, by znów jak to mówią zalać robaka.'' - by znów, jak to mówią, zalać robaka. - wtrącenie, gdyby go nie było zdanie nie traci sensu
,,Jej oczy kiedyś pełne blasku powoli umierały, - Jej oczy, kiedyś pełne blasku, powoli umierały, - jak wyżej
,, a z ich gardła wydobywał '' - gardeł, bo było ich wielu
,, warg co mówią.'' - warg, co mówią.
,, - próbowałem wstać, '' - Próbowałem z dużej, bo nie mówione
,, pedofilia, '' - tu pedofilie, bo kogo? co? widzisz
,,sprawdzić jak kocha diabeł'' - sprawdzić, jak kocha diabeł
,, stukały jakby mówiły '' - stukały, jakby mówiły
,,- Kobiety nikt was'' - - Kobiety, nikt was
julaaa dobrze napisała :) nie ma co igrać z diabłem, z kobietą również, a jak już mamy dwa w jednym, to już w ogóle trzeba trzymać się na baczności. Świetny klimat stworzyłaś, opowieść fantastyczna ( nie mylić z gatunkiem), wielkie brawa :) Pozdrawiam :)
Dzięki wielkie za korektę, czytam i czytam i zawsze coś wymienię się. Jeśli chodzi o gwinta, to zostawię tak jak jest. Tylko umieściłam pod spodem wyjaśnienie.
Klimat mroczny, ale może zdarzyć się w "rzeczywistości" cieszy mnie, że się podoba. Pozdrawiam i miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania