Diaboli vel dei

koscią rzucam

Co wypadnie

ten z mej boskiej gory spadnie

 

Dłonie, skora jedwabista

Na supelku znow zawisla

 

I pacynki moje zlote

tak zatanczą jak im plotę

 

zaprotestuj, zetnij struny

a nie zaznasz mojej dumy

 

Tak mi wierny bądź człowieku

w zamian dam ci swego leku

 

Me ramiona cie uzdrowią

W trawie szczęścia cie zakopią

 

Nie myl,

czego byś nie pragnął

Później bedziesz wiecej łaknął

 

wtedy znów zawisniesz w górze

Poddam ciebie mej torturze

 

Będziesz w skazie utaplany

Czarnym sznurem opasany

 

Az nie skróce twej chciwosci

Bedziesz blagal mej litosci

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania