Diament

jestem niewinny, dziecinny,

całkiem zwinny, solidny,

ale nie o tym chcę powiedzieć.

chcę powiedzieć o czymś co by fajnie brzmiało,

Świat niczym głaz, turla się po skarb,

co dla głazu skarbem jest,

to chyba nielogiczne czy jakie,

Turla się bo brak mu nóg,

więc turla się i turla,

znalazł w końcu swój skarb,

i teraz jest ogromnym diamentem,

Z łez mych składam sny,

koszmarem w nich ty,

bo mnie zawsze zostawiasz,

głaz znalazł skarb,

a ja nie,

przydałby się pierścień taki jak ten Saurona,

albo garnek złota,

złota rybko daj mi coś,

daj mi lampę Aladyna i dżina,

i latający dywan,

Zatrute mam serce,

zatruty umysł,.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania