diamenty

czasem brakuje wiatru

byłaś poranną bryzą

czułem się jak ptak

tylko skrzydeł nie dał mi Bóg

 

w myślach jesteś tutaj

przywołuję codzień

obraz wyraźnie

w głowie mam

sztorm rozstania

tych burz było dużo

 

zatrzymasz mnie

a ja oddam siebie

jak diament w dłoni

ściskaj jak najmocniej

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania