Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Dinopolis – część 1

Wyobraźcie sobie naszą planetę w czasach panowania potężnych i groźnych gadów. Wszystkie dzieci od razu odpowiedzą, że chodzi o dinozaury. Jednak co by się stało, gdyby historia Ziemi potoczyłaby się inaczej. Opowiem historię, którą przekazał mi mój przodek.

- Strzelaj! Strzelaj! Tam gadzia suka ucieka! – zawołał do kompanów z plemienia łowca.

- Zabić ją! Zabić Odmieńca! – zakrzyczałem.

W tym momencie mój brat zwany Tygrysem namierzył nasz cel i wystrzelił strzałę z łuku do uciekającej wśród zarośli postaci. Trafiona w nogę przewróciła się i upadła na runo leśne. Leżąc wyciągnęła z odzienia coś co przypomniało patyk zakończony zielonym kryształem. Ranna postać wycelowała w członka mojego plemienia i z kryształu wystrzeliła zielony promień. Trafiła w owłosiony tors wojownika i w ułamku sekundy myśliwy zaczął się rozpuszczać.

Zielony kryształ był zaawansowaną technologicznie bronią, która generowała bardzo silny skoncentrowany promień na celu i rozpuszczała go za pomocą zielonego kwasu. Napastnik upadł na ziemię. Widać było mu wypalone przez kwas żebra i mostek do kości.

Nagle serce zaczęło bić mi coraz szybciej, gdy zobaczyłem jak Odmieniec wycelował kij z kryształem w kierunku Tygrysa. Musiałem obronić brata, by uratować go od rozpuszczenia mięśni i kości przez kwas. Poprosiłem swojego Boga o pomoc i siłę w walce z Odmieńcami. Mam nadzieję, że Pan Wiecznego Ognia pomoże uratować Tygrysa i zabić genetyczną krzyżówkę moich braci z gadami.

Poczułem w sercu siłę. Jakby rozpalił Pan Wiecznego Ognia żar i płomienie w moim ciele i umyśle. Trzymałem w rękach ostrą włócznię. Przełożyłem broń do silniejszej prawej ręki. Wiedziałem, że liczy się każda sekunda. Tygrys mógł zostać zabity przez gadzią zdzirę.

Z całej siły rzuciłem włócznią w stronę leżącej postaci i przebiłem ją na wylot. Po chwili zginęła, bo trafiłem Odmieńca prosto w serce. Brat powiedział do mnie:

- Dziękuję za uratowanie życia bracie. Masz u mnie dług.

- Władcy Ognia to coś więcej niż rodzina. To dar od naszego Boga, Pana Wiecznego Ognia.

- Niech Pan Wiecznego Ognia będzie pochwalony.

Po wymianie uprzejmości popatrzyliśmy na swoją upolowaną zdobycz. Musieliśmy ją oskórować. Nazywaliśmy te stworzenia Odmieńcami. Starsi z naszego obozu nazywali ich jako Dinoludzie. Twierdzili, że są inteligentną rasą stworzoną jako wynik eksperymentów przez kosmitów na złapanych dinozaurach i ludziach. Obcą cywilizację nazwali Demonami z Księżyca.

Upolowany przez nas Dinoludź był kobietą i dinozaurem w jednym. Nie miała ogona. Nosiła ubranie jak Władcy Ognia, ale w przeciwieństwie do nas miała zamiast skóry łuski na całym ciele. Chodziła jak my na dwóch nogach. U stóp i dłoni posiadała ostre pazury. Umiała posługiwać się bronią Demonów i widać na jej klatce piersiowej duże piersi jak u kobiety. Twarz miała pokrytą łuskami. Jej zęby były ostre i długie jak u gada. Miała żółte źrenice jak u dinozaura oraz ludzkie, długie włosy na głowie.

Już zamierzaliśmy zdobycz oskórować i porąbać na mniejsze kawałki, gdy nad nami przeleciał latający pojazd przypominający wielką, metalową rozgwiazdę.

- Demony z Księżyca. Mam nadzieję, że nas nie zauważyli przez te zarośla i drzewa – powiedział zaniepokojony Tygrys.

Nagle statek kosmitów zawrócił i skierował się w naszą stronę.

- Niech Pan Wiecznego Ognia znowu mi pomoże – rzekłem i założyłem na cięciwę strzałę.

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Fumiko Vuong rok temu
    Kiedyś się interesowałam dinozaurami.
  • Vampire Fangs rok temu
    Witaj na portalu!

    W dzieciństwie interesowałem się też dinozaurami. Według mnie piszesz bardzo dobrze po polsku i myślę, że z mówieniem nie masz większych problemów. Język polski jest trudnym językiem. Tak trzymaj! 😉😉😉

    P.S.
    Starszym Woźnym się nie przejmuj.
  • Fumiko Vuong rok temu
    Vampire Fangs Dziekuje :)) Nawet bardzo trudnym, z większą ilościo pomagam sobie translatorem, no ale nie mogę zawsze bo sie nie naucze!
    A twój tekst ma ciekawy temat!
  • SwanSong rok temu
    Jprd
  • Vampire Fangs rok temu
    SwanSong, oceniasz mój utwór pozytywnie czy negatywnie?
  • SwanSong rok temu
    Vampire Fangs Szczerze mówiąc, to twoja poezja jeszcze może zadowolić niewymagającego czytelnika, ale kiedy bierzesz się za prozę, wychodzą prawdziwe tragedie. Pomijając tonę błędów w tym tekście, to naprawdę nie widzisz, jakie to jest infantylne, głupie i śmieszne? Czytałeś kiedyś jakąkolwiek antologię opowiadań? Widziałeś coś chociaż lekko podobnego do twojego tekstu? Nie.
    I nie pisz, że tworzysz dla zabawy i eksperymentujesz. Eksperymentuje się, kiedy autor najpierw pokazał, że potrafi napisać normalne rzeczy. Radzę zacząć czytać, dużo czytać. Bez czytania nie ma pisania. Ta zasada była, jest i będzie prawdziwa.
  • Vampire Fangs rok temu
    SwanSong - Dziękuję za komentarz. Coś w nim jest. Muszę wszystko przemyśleć.
  • SwanSong rok temu
    Vampire Fangs Proszę bardzo. Dobrze, że przemyślisz. Nie piszę tego złośliwie, po prostu bez sporej dawki czytania trudno ci będzie napisać coś sensownego. Nie rzucaj się na każdy pomysł. Ten z dinozaurami naprawdę trąci przedszkolem.
  • Vampire Fangs rok temu
    SwanSong - Dlaczego twierdzisz, że ten pomysł z dinozaurami naprawdę trąci przedszkolem? Stworzyłem alternatywną historię naszej planety z ludźmi, dinozaurami, Odmieńcami oraz kosmitami. Myślę, że fabuła jest ciekawsza, niż np. od „Apokalipsy 2056”. Nie wiem jednak czy kontynuować „Dinopolis”, bo na razie nie mam żadnego pomysłu co do następnych części.
  • Vampire Fangs rok temu
    SwanSong - Jak chodzi o czytanie, to będę musiał zabrać się do roboty. Stwierdziłem, że bez czytania czyiś utworów będę stał w miejscu jak chodzi o warsztat pisarski, albo niczym rak będę cofał się do poziomu grafomanii. Dziękuję za radę.
  • JarekS rok temu
    SwanSong Poezja z tego portalu zadowoli nawet bardzej wybrednych (jako ocena) bo jest tak hermetyczna i oniryczna że nawet gościu konkretny wychowany na Lemie i podobnych pomyśli że jest na nią zdecydowanie za głupi, nic z tego nie rozumie i będzie po prostu cicho a reszta zapieje z zachwytu i pójdzie :)

    Poezna miała być w dziale poezja czy wiersze a nie że toto rozłazi się po wszystkim jak konkretny nowotwór płuc z beznadziejnym rokowaniem.
  • Vampire Fangs 15 min. temu

    SwanSong - Jak chodzi o czytanie, to będę musiał zabrać się do roboty. Stwierdziłem, że bez czytania czyiś utworów będę stał w miejscu jak chodzi o warsztat pisarski, albo niczym rak będę cofał się do poziomu grafomanii. Dziękuję za radę.

    Słowa "dorosłego mężczyzny". Może bardziej męcizny alboo męczysny...
    Normalnie, jakby odkrył nową planetę🫤
  • JarekS rok temu
    Uniwersum które tworzysz jest twoje i przy zachowaniu pewnej logiki mogą w niej dinozaury być, obecna pop kultura zna gorsze kwiatki . Tylko że to tu jakoś strasznie infantylnie napisane:

    "Nagle serce zaczęło bić mi coraz szybciej, gdy zobaczyłem jak Odmieniec wycelował kij z kryształem w kierunku Tygrysa. Musiałem obronić brata, by uratować go od rozpuszczenia mięśni i kości przez kwas."
    O zsadzie działania tej broni było wcześniej (btw bardziej pasuje w opisie zielona stróżka cieczy niż promień - w końcu ten kwas jest materialną, groźną, silnie penetrującą i łatwą do wystrzelenia cieczą) a jak podaje znowu to samo to cały nastój siada. Poza tym kryształ i wiązka mi przynajmniej kojarzy się z laserem czy plazmą a nie jakimś kwasem.

    "Poprosiłem swojego Boga o pomoc i siłę w walce z Odmieńcami. Mam nadzieję, że Pan Wiecznego Ognia pomoże uratować Tygrysa i zabić genetyczną krzyżówkę moich braci z gadami."

    Westchnołem, zwróciłem się do swego patrona. No jakoś tak. poprosić o zwycięstwo, kierowanie strzały (antropologie poczytaj, to jacyś krajowcy prymitywni są, musisz się wczuć w ta postać) coś w tym guście, krótko to musi być. Wiemy że to potwora już wcześniej, powtarzasz się. Typiarę trzeba unieszkodliwić na cito bo brata skasuje a nie cackać się z modlitwą (ceregiele z przychylnoscią różnych nadnaturalnych to były przed polowaniem). Chyba że to jakaś bojowa modlitwa, coś jak na filmie "Prototyp" ale to wtedy akcja inaczej a nie rzucasz i trafiasz tylko grupowo - jeden się modli, inni strzelają czy jakoś tak.

    Ciąg dalszy będzie trudny bo skoro przeciwnicy mają polewaczki z kwasem na metalowym statek kosmicznym pewnie mocniejsze niż te ręczne (ciekawe czy statek hałasował mocno jak leciał) to raczej trudno będzie dzidą go uszkodzić. Petentów wypatrzyli przez drzewa w lesie więc albo skanery IR + może jeszcze coś jest na statku albo typiara miała na sobie jakaś telemetrię podającą pozycję - obie możliwości wróżą wojownikom źle. Poza tym skąd wiadomo że statek jest metalowy skoro to jakieś plemiono prymitywne (alchemię też maja opanowaną - trafiony wiązką rozpuszcza się od kwasu, to ich słowa).

    Znowu ocen 6 średnia jeden Swan Song je... (to z tej piosenki, dobre to jest). No tu nieco lepiej (nawet ode mnie) ale ja bym się nie zachwycał, naprawde kiepskie to jest i to nie przez krzyżówke alien-dzielny wojownik/wojowniczka.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania