Dixit – Tik (1)
– Tik, tak tik, tak tak tak! – Cmentarzysko czasu nie stało w miejscu. Przesuwało się w moją stronę na tik tak!
– Kto je tu zostawił? – zapytałem smoliste drzewo, którego kontury wybijały się wysoko ponad zegary.
— Eeeee! – odpowiedziało drzewozombi.
Mój nos, dotknąłem twarzy. Kręcił się jak szalony i był dziwnie długi. Zatrzymałem go na sekundę przed kichnięciem. Popłynęła krew z palców. Kropla, która spadła na tarczę budzika pod moimi stopami wsiąkła bez śladu w sam środek tarczy.
Odwróciłem się w stronę ściany. Z tyłu głowy wystawały mi kluczki, wyczułem je, kiedy mechanizm nakręcanie zazębiał mi myśli. Sprężyna naciągnięta na równą dobę zgrzytnęła.
Chciałem przełknąć ślinę, ale piasek drapał mnie w gardło. Chciałem zobaczyć, która jest godzina na moim zegarku kieszonkowym, ale oślepiło mnie słońce. Stawałem się licznikiem, odmierzaczem, poganiaczem konserwatywnym sekundantem w krainie zapomnienia.
Usłyszałem zamiast wybijanych pełnych godzin powtarzający się ton monotonii. – O nasz najwyższy! Ooooo! – marudziły.
– Ta plaga wyrzuconych chwil, ten niespokojny tłum. Tak bym je wszystkie rozbił młotkiem. Po to, żeby zlazły mi z sumienia.
Od kiedy ja zegar stojący jestem najwyższy, one myślą, że ja mogę iść gdzie chcę i czas mnie nie ogranicza. Nie za mądre te ze ścian, a te co były przy nadgarstkach tylko na migi, mi tu coś kręcą.
– Przemówię do nich jak ten co ma coś do odpyskowania. Tylko co? Zwątpią, przestraszą się, a może zaleją łzami bezwiary w płynność istnienia.
Nie, tak to nie tik tak.
Zródło:
https://de.pinterest.com/cassagram/dixit-cards/
Komentarze (3)
To z karty piszesz?
Ninja Też piszesz?
A, no tak
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania