Déjà vu
Obudziłem się jak po grudniu 1981.
Wszystko proste: jesteś z nami albo świnią, lub głupkiem po przepierce mózgu.
Reszta jest ,,rozmową dupy z batem”.
Wdziera się psychopata do budynku /ba, mojego portfela/, łamie wszelkie zasady.
Pojawiają się głosy dogadajcie się. Dać szansę rudej blondynce.
Wygląda na to, że jak zawsze ktoś liczy na niedobory myślowe i etyczne społeczeństwa z second handu. Zeszmaconego przy okrągłym stole
Komentarze (1)
Jakieś obrzydliwe babiszcze popychadło rudego szkopa usiłuje sie tam rozpychać. Ludzie komentują, że polecenia to może wydawać swoim wszom łonowym, a nie prawowitym sędziom i pracownikom trybunału.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania