Dka1

Kiedyś sobie pójdę

Bo mnie nic nie zdziwiło

Tym bardziej że to wszystko

Już się zdarzyło

Widzę ciebie widzę siebie

Jednak doktor mówi że ze mną źle

Po mojemu mam się całkiem dobrze

A to wszystko staje się frywolne

Chciałbym wyrwać tu coś za za free

Lecz wszystko kosztuje nawet

Wyjście za drzwi

Panny nie szukam bo nie znajdę

Wszystko przepadło

Znów na mnie padło

W rosyjskiej ruletce

Giną bym w koło

Ludzie by nie dbali

O praworządność tego

Ludzie są kurwami

Są stali w swych poczynaniach ci ludzie się

Nie zmieniają oni nie widzą ego

I mnie w tym wszystkim posklejane go

Rozpadniętego

Widzę swoje uszy choć nie jestem jaszczórką

Ale człowiekiem też raczej nie jestem

Więc może gnuxtem

Jestem diabłem wiem czym bałwochwalstwo czym dogmaty

Swą wiarę pamiętam lecz nie taką w bożków

Znowu mam wenę czy to w porządku

Pisarz na dopingu to nie sportowiec

Tu inne reguły lecz nie dbam o poprawne wersy

Ja jestem świrem ja jestem szajbnięty

Ja jestem czartem będę mówił to w koło

A archaniołom urywam skrzydła

Nie mogą latać nie tu nie w piekle

To mój teren więc pokaż się jeszcze

 

Kiedy mnie nie będzie kiedy mnie nie było bo po co bo po co to się wydarzyło

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania