dla Antonima
gruby nim się nasyci
a guziki strzelą – pyk!
portfel zostanie chudy
prawda przed lustrem
szminkuje różem usta
by nie wyjść na fałsz
cisza ucina długie jęzory
ku zdziwieniu przekupek
złodziej ukradł nam hałas!
brudne sumienie uprał
wywinął na lewą stronę
z ciekawości czystej
woda gardzi pustynią
wydmy tańczą samotnie
bez życia, werwy i ognia
diabeł zwiał z piekła
z rozgrzaną głową
by wdziać pióra anioła
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania