Dla Doroty, Anny, Krysi, oczarowany snem
Od lat nie pokochałem nikogo,
z wyjątkiem ciebie.
Zdumiewające, że to wciąż trwa. I trwa.
Wbrew sobie wracam do wspomnień, pierwszych chwil,
kiedy poczułem twój oddech i zobaczyłem
to coś w oczach, czego nie miał nikt.
Wyjątkowość się ma, nie nabywa. Byłaś inna, a przez to
tak bardzo moja.
Pokochałem cię już w pierwszym tańcu, gdy światło
przeszyło twoje ramiona, a biała bluzka odsłoniła szyję.
Zadałaś mi wiele słodkiego bólu, śniłem o delikatności, ale i
o róży ociekającej perwersją,
zjawiskowości tamtych chwil nie zamaże nic i…
nikt.
Zgadnij o czym marzy taki facet, jak ja? Na skraju
życia i śmierci. Na rozstaju dróg.
Nie chcę już oglądać Wenecji,
a we Florencji
umierać w ramionach Włoszki.
Raz jeszcze zobaczyć to coś w twoich oczach,
poczuć oddech i tańczyć, jakby właśnie kończył się świat.
Kiedyś powiedziałem:
– „ Żebyś tylko była”.
I oto cię proszę: Bądź i nic więcej.
Komentarze (6)
Przepięknie wyznanie miłości :)
Znakomity tekst
Pozdrawiam Cię serdecznie
Końcówka mnie ujęła, dla mnie w niej jest jakaś prawda, wobec której nie sposób przejść obojętnie.
''Prawdę mówiąc'' - powtórzenie łatwo zastąpić innym wyrażeniem.
Nie obniżę ładnych ocen, ale dla mnie to banał zwyczajnie, gdzieś na ocenę 3. Wersy nie mają mocy, balansują na granicy kiczu, choć się przed nią jakoś tam bronią. Pozdrawiam !
No, słabo... 2.
Piękny sen :) Proszę ode mnie 5 :)))
dzięki za komentarze:) Do Unikata i Trzy cztery – szkoda słów, kompleks małego członka można leczyć chłopaki:)))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania