Dla Dulcynei
Ja opieję cię na stałe
dźwiękiem lutni, zgrzytem pióra
ciągle kuję cię jak w skale
mnie przeżyje twoja skóra
twoja chmurność, chłód antyczny
figura Agesandrosa
ognik w oczach romantyczny
łzy czyste jak ranna rosa
kołatania serca w strachu
szybszy oddech przy ekstazie
staniesz rzeźbą w serca gmachu
zbudowanym w mojej frazie
dziś tak żywe, jak z jaśminu
jutro w spiżu zachowane
będą nosić twe ramiona
i głosiły twoją sławę
ja ocalę cię przed śmiercią
twoje ciepło i twój chichot
lecz dzisiaj już nic nie piszę
dziś cię kocham
Twój,
Don Kiszot
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania