Dla Ewy
Nie wiedziałem, czym jest miłość — aż do dnia, w którym cię poznałem.
Upływający czas z tobą nauczył mnie, że miłość to szacunek, a nie gniew.
To zaufanie, troska i lęk.
W naszym świecie są spokój, harmonia i zaufanie.
Nie przestanę tak żyć, kochanie.
Chcę, abyś była dumna z mojej miłości.
Chcę, abyś wiedziała, że nie zmienię się.
Komentarze (10)
A tu to już obywatelu macie i ortografy... A interpunkcja płacze.
A co to sprawdzian ortografii. Pewnie nie zdałem i następny rok będę się uczył
Stan, Portal literacki Panie.
Zarekomendowałeś tę instruktorkę kochania lepiej niż Karol W. spedofilonego autora Barki.
Wrzuć jeszcze adres i ile razy trza dzwonić.
Jesteś tylko smutnym i nieszczęśliwym czlowiekiem
Stan
szczęśliwie nie grafomańskim przymułem. Tobie, jak kilkorgu tu, może się udać szczęśliwie odgrafomanić, opowicki don Kichocie.
Nie obrażaj innych nie znając ich musisz być zgoszknaly i samotny
Stan
A czym się inni obrazili? Brakiem akceptacji dla walorów estetycznych i moralnych czyjejś damy serca? Łatwo tego uniknąć nie wywlekając ukochanej pod wiatraki.
Ok ok skoryguje ortografie
A do osoby która mi obraża moja drugą połowę powiem tylko tyle że nakopalbym ci do tyłka .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania