dla idioty i brąz złoty

Ruszył chłop z motyką na słońce,

natrudził się niebywale,

w końcu przegrał z gorącem,

i ducha wyzionął na skale.

 

Odtąd w miesiąc sierpniowy,

w miejscu jego bohaterstwa,

wieś w hołdzie pochyla głowy,

a wartę trzyma drużyna harcerska.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania