dla idioty i brąz złoty
Ruszył chłop z motyką na słońce,
natrudził się niebywale,
w końcu przegrał z gorącem,
i ducha wyzionął na skale.
Odtąd w miesiąc sierpniowy,
w miejscu jego bohaterstwa,
wieś w hołdzie pochyla głowy,
a wartę trzyma drużyna harcerska.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania