dla kogokolwiek cokolwiek
a ja o gwiazdach, morzach, przestworzach
kiedy ze świata wracam po schodach
kiedy po ciemku klucz wkładam w zamek
ukradł żarówkę z sąsiedztwa cham
ja o kosmosie i o bezkresie
zaczarowanym z dzieciństwa lesie
zakwita paproć, gdy wracam z miasta
sąsiad nie sprząta po swoim psie
ósmy cud świata, dziewiąte wrota
tysiąc i jedna noc, życia kota
szoruję zęby, ciąg zdarzeń zbiegł mi
tydzień się dłuży przez siedem dni
a ty, a ty jeszcze masz czas
by czarować ten las
poznawać bezkres i kosmos
w wodzie odbicia gwiazd
a ja myśli i palce mam
rym mi telepie się. ja
dla ciebie słowa bezładne i wiatr
w kieszeniach - cały świat
którego nie obejmę, nie
uprzejmie
Komentarze (10)
'ukradł żarówkę z sąsiedztwa cham
sąsiad nie sprząta po swoim psie'
Bardzo życiowe - jak nie cham, to kupa na trotuarze. Dwie pierwsze strofy wyjątkowo mi się podobują ¬‿¬
Miło mi, dzięki:)
Cudnie.
Rymy, rytm, treść... no wszystko tu gra i to jak :)
Tytuł też idealny.
Bardzo mnie cieszy Twoja opinia. Dzięki
świetny kontrast między myślami o kosmosie i wszechświecie a codziennymi kłopotami dnia codziennego.
Całość harmonijna i gra super.
Bardzo dziękuję
Pięknie 😎👏5/5
Dziękuję bardzo
No i ładnie. Jest forma, jest treść - czego chcieć więcej. Jest wiersz!
Miło mi. Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania