dla mamy

dziękuję

za dłonie co ocierały łzy

nosiły ciało gdy naszła bezsilność

 

przepraszam

za każdą łze co dłonie raniła

pozbawiając tlenu

w modlitwie do Ciebie

 

nie do wymysłu ludzkości

błagam o bycie wieczne

być może dam radę się budzić

gdy zaśniesz na ileś

 

ale nie chcę

dłonie co więcej przeszły

niż te przybite do krzyża

chcę dziś ukochać wdzięcznością

by te paznokcie mogły odpocząć

na chwilę odsapnąć

 

poczuły się ważne gdyż takie przecież są

by wiedziały że dostrzegm pracę i trud

widzę ślady na liniach papilarnych

 

i czuję każdy puls

pragnę się zsynchronizować

aby przejąć to wszystko

by odpoczęły i wiedziały

że jestem

 

Klaudia Gasztold

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Shira godzinę temu

    poruszająca tzw. druga zwrotka, w czwartej, coś jakby ze mnie i nie napiszę dlaczego...
    Reasumując, zostawię 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania