Dla pamięci
Strzel mi w głowę przyjacielu,
niech zaśpiewa mi requiem las.
Nie dorwali nas do teraz,
teraz też nie dorwą nas.
Pociągnij za cyngiel i uśpij mą skałę,
moja dusza ucieknie stąd.
Czerwoni już nas widzą śpiesz się,
wystrzelić ostatnią kulę czas.
Nie tak miało być, śmierć im nie nam.
A zbrodnia wygrała i siedzę tu sam.
Miałem zginąć jak żołnierz ginę jak tchórz.
Wybacz mi ojcze odchodzę już,
przepraszam matko za ojca łzy,
już za moment będę tam gdzie Ty.
Moja Polsko dla Ciebie ostanie słowa dwa:
Kocham Cię.
To byłem ja.
Komentarze (6)
mocny przekaz w rocznicę, bardzo dobre, i też 5. :)
Dziękuję w nie w swoim imieniu :)
Wiersz mi się bardzo spodobał. Zacznijmy od słodzenia :D Czyta się przyjemnie i delikatnie. Moim zdaniem to sprawia, że wiersz jest tak dobry. Na początku nie wiedziałem o co chodzi, ale słowo ,,czerwoni" idealnie podpowiada o co chodzi. Nie jest tutaj nic powiedziane w prost, ale łatwo jest rozszyfrować o co chodzi. To sprawia, że tekst jest przyjemny w odbiorze. To teraz niestety muszę napisać to co mi się nie podobało. Moim zdaniem słowo ,,cyngiel" nie pasuje i trochę psuje. Takie miałem odczucie podczas czytania.
A teraz pytanie. Czy może inspirowałeś się sceną z filmu ,,Historia Roja"?
Wiersz nie jest inspirowany filmem. Aczkolwiek znana jest mi ta scena. To jest mój osobisty wytwór dotyczący krańcowego momentu życia przypadkowego Wyklętego.
Bo czerwoni bez litości byli. Choć Szwaby podobno gorsze. Nie sprawdzałem. 5
Ja też nie sprawdzałem i obym nie musiał. Dziękuję ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania