Poprzednie częściDla rodziców- bez znieczulenia

Dla rodziców

Młodzi —

wychowani w miękkich dłoniach wygody —

gdy przychodzi zmierzyć się z ciężarem świata,

cofają się

w niechęć, w pustkę,

w ciszę odosobnienia.

A my, dorośli,

głaszczemy po głowach,

uchylamy nieba,

chronimy przed każdym wiatrem.

I wysyłamy w świat pokolenie,

które boli wszystko —

odrzucenie, porażka,

zwykłe „nie”.

Jakby to był

koniec świata.

Obudźmy się.

W naszych dłoniach jest diament.

Od nas zależy,

czy pozostanie kamieniem,

czy stanie się brylantem.

Trzeba uczyć życia —

nie tylko marzeń.

Wymagać, gdy nadchodzi pora.

Pokazywać piękno świata,

ale też jego surowość.

Nie wyręczać.

Nie zasłaniać przed każdym cieniem.

Chwalić — kiedy trzeba.

Kochać — mądrze.

Bo jeśli nie,

zamiast silnych ludzi

wyhodujemy kruche serca,

które pierwszy podmuch

zmiecie.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 3 godz. temu
    Cała prawda o życiu i wychowaniu. Nie jest lekko.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania