Dlaczego boimy się odpowiedzialności?

Życie upływa na podejmowaniu decyzji. Odkąd rano otwieramy oczy, nieustannie wybieramy. Decydujemy, co zjemy na śniadanie, w co się ubierzemy i jak rozpoczniemy kolejny dzień. To decyzje proste. Nie zmieniają naszego życia w istotny sposób. Dziś zjemy kanapkę z szynką, jutro z serem albo rzodkiewką. Dzień minie, noc przyniesie odpoczynek, a rano wszystko zacznie się od nowa.

Są jednak decyzje, które potrafią odmienić całe nasze życie. Wzięcie kredytu, zawarcie małżeństwa, zmiana pracy czy decyzja o posiadaniu dziecka. To właśnie wtedy pojawia się stres. Pojawiają się również pytania.

Czy dam sobie radę? Czy po drodze nie wydarzy się coś, co rzuci mnie na kolana? Kto mi wtedy pomoże?

W takich chwilach zaczynamy rozumieć, czym naprawdę jest odpowiedzialność. Przestajemy myśleć wyłącznie o teraźniejszości. Zastanawiamy się nad przyszłością, nad konsekwencjami własnych wyborów, a czasem nawet nad tym, po co właściwie żyjemy.

Czy lepiej podjąć ryzyko i zobaczyć, co przyniesie życie? A może jeszcze poczekać?

„Jeszcze nie w tym roku.”

„Nie zmienię pracy.”

„Nie pójdę na studia.”

„Nie będę starał się niczego zmieniać.”

Takie zdania wypowiadamy częściej, niż chcielibyśmy przyznać.

Łatwo powiedzieć, że nasi rodzice czy dziadkowie nie rozumieją współczesnego świata. Ale czy naprawdę o to chodzi? A może problem tkwi gdzie indziej? Być może, obserwując błędy poprzednich pokoleń, tak bardzo boimy się je powtórzyć, że wolimy stanąć z boku i zostać obserwatorami własnego życia.

Po co ryzykować? Po co podejmować decyzję, która może zakończyć się porażką? Przecież konsekwencje błędu mogą okazać się bolesne nie tylko dla nas, ale również dla naszych bliskich.

Być może właśnie dlatego tak wielu ludzi nie ucieka przed odpowiedzialnością. Ucieka przed konsekwencjami własnych decyzji.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania