Moje pierwsze opowiadanie tutaj (które dawno usunęłam, było znacznie gorszej jakości niż Twoje) też zaczynało się od pogrzebania żywcem 😄 Finał miało inny, ale również nie za wesoły.
Nadal zdarzają się błędy, ale Twój styl pisania wyraźnie się poprawia.
"Promieniował, kłuł i utrudniał skupić myśli." - utrudniał skupienie myśli
"Znieruchomiałem i zmusiłem ciało do współpracy." - to zdanie trochę sobie przeczy? Zwykle nieruchomiejesz, gdy ciało odmawia posłuszeństwa
"„Właśnie wyjąłem z pańskiego kąta." - konta, chyba że znalazł forsę w kącie salonu. Podejrzanie często natykam się na Opowi na ten błąd...
A poza tym spoko opowiadanie, pełne niedopowiedzeń - można stworzyć wiele wersji tego, co tu się wydarzyło i nadal dzieje. Chętnie przeczytam, co dalej.
Joan Tiger↔A niech to. Bardzo klimatycznie, w swoim mrocznym rodzaju. Sytuacja człowieka, który nie bardzo wie, co jest grane i czuje przytłoczenie. Psychiczne i fizyczne.
I całe te odgłosy itp. poczucie, że ktoś tu jest i co za chwilę zrobi. Znowu miałem skojarzenie,
z klaustrofobią i zaplątaniem umysłu. A na początku, że w trumnie nastąpiło ocknięcie.
Czasami niepewność, jest gorsza od strachu, który potrafimy zdefiniować:)
Pozdrawiam🤠:)
Dekaos Dondi, dzięki za przeczytanie i komentarz. Umieściłam go w skrzyni, ale trumna też może być - nie jest sprecyzowane. Klaustrofobia; idealny stan do opisu. Pozdrawiam. ;)
Komentarze (9)
Nadal zdarzają się błędy, ale Twój styl pisania wyraźnie się poprawia.
"Promieniował, kłuł i utrudniał skupić myśli." - utrudniał skupienie myśli
"Znieruchomiałem i zmusiłem ciało do współpracy." - to zdanie trochę sobie przeczy? Zwykle nieruchomiejesz, gdy ciało odmawia posłuszeństwa
"„Właśnie wyjąłem z pańskiego kąta." - konta, chyba że znalazł forsę w kącie salonu. Podejrzanie często natykam się na Opowi na ten błąd...
A poza tym spoko opowiadanie, pełne niedopowiedzeń - można stworzyć wiele wersji tego, co tu się wydarzyło i nadal dzieje. Chętnie przeczytam, co dalej.
Pozdrawiam :)
I całe te odgłosy itp. poczucie, że ktoś tu jest i co za chwilę zrobi. Znowu miałem skojarzenie,
z klaustrofobią i zaplątaniem umysłu. A na początku, że w trumnie nastąpiło ocknięcie.
Czasami niepewność, jest gorsza od strachu, który potrafimy zdefiniować:)
Pozdrawiam🤠:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania