Dlaczego ludzie przestali ze sobą rozmawiać?
W dzisiejszym świecie komunikacja odgrywa kluczową rolę. Połączone siecią dróg i linii kolejowych miasta umożliwiają mieszkańcom swobodne podróżowanie. Samoloty startujące każdego dnia z lotnisk łączą kontynenty, skracając dystans, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu wydawał się nie do pokonania.
To, co niegdyś było marzeniem nielicznych, dziś stało się codziennością przeciętnego człowieka. Odległość przestała stanowić przeszkodę. Jeśli chcemy się z kimś skontaktować, wystarczy wybrać numer telefonu lub wysłać wiadomość, której koszt jest niemal niezauważalny. Doskonałym przykładem są Indie. W najludniejszym kraju świata liczba telefonów komórkowych przewyższa liczbę osób mających dostęp do kanalizacji czy nawet bieżącej wody pitnej. Pokazuje to, jak ogromne znaczenie zyskała możliwość komunikowania się z drugim człowiekiem.
Skoro człowiek ma dziś tak ogromne możliwości kontaktu z innymi, dlaczego wydaje się, że jest coraz gorzej?
Ludzie coraz częściej starzeją się w samotności. W wielu krajach dopuszczalna jest eutanazja na życzenie. Rodzi się coraz mniej dzieci, a liczba zawieranych małżeństw systematycznie spada. Tymczasem w wielu państwach Afryki, części Bliskiego Wschodu czy Izraelu dzietność nadal utrzymuje się na poziomie pozwalającym zastępować kolejne pokolenia.
Czy zatem nie obserwujemy zjawiska, które w pewnym sensie przypomina kult śmierci? Pies zamiast dziecka. Kot zamiast dziecka. Człowiek – zamiast być fundamentem społeczeństwa – coraz częściej staje się problemem.
Co sprawiło, że znaleźliśmy się w tym miejscu?
Współczesna Europa żyje w niespotykanym wcześniej dobrobycie. Owszem, wysokie ceny mieszkań, niepewność zatrudnienia czy napięcia polityczne nie sprzyjają zakładaniu rodzin. Jednak pokolenie naszych rodziców i dziadków miało znacznie mniej. Mimo to potrafiło brać na siebie większą odpowiedzialność, budować rodziny i patrzeć z nadzieją w przyszłość.
Czy można więc powiedzieć, że jesteśmy słabsi od naszych ojców i dziadków?
A może prawda wygląda zupełnie inaczej. Być może wielu ludzi doszło do wniosku, że miłość między kobietą i mężczyzną jest jedynie złudzeniem. Że o pozycji człowieka decydują przede wszystkim pieniądze, władza i własny interes.
A rozmowa?
Czy naprawdę straciliśmy umiejętność komunikowania się? Czy może zwyczajnie przestało nam zależeć na drugim człowieku?
Nigdy wcześniej nie mogliśmy porozumiewać się tak łatwo. Nigdy wcześniej świat nie był tak mały. A jednak coraz więcej ludzi czuje się samotnych. Paradoks naszych czasów polega na tym, że potrafimy połączyć się z drugim końcem świata w kilka sekund, ale coraz trudniej jest nam usiąść przy jednym stole i szczerze porozmawiać z człowiekiem siedzącym naprzeciw.
Być może właśnie tutaj kryje się odpowiedź na pytanie postawione na początku. Problemem nie jest brak możliwości komunikacji. Problemem jest to, że coraz rzadziej chcemy naprawdę słuchać.
Komentarze (1)
A tobie kto zrobił sieczkę w pale z tymi psami i kotami? Jak jeszcze zechce tobą manipulować to wyślij go do schronisk psów i kotów, pękają w klatkach. A heśli jakaś samotna babcia trzyma zwierzaka to chyba nie dlatego, że jej proboszcz nie chce zapłodnić. Jest inaczej, gdzie dzieci tam i piesek i kotek, a bywa, że więcej. Weź jakue zwierze ze schroniska. A co do komunikacji no to internet połączył wiele i łączy lepiej niż dawne ogłoszenia matrymonialne. Panie chłopie nochany, telefony, net, auta co jeszcze? Już nawet proboszczów korci spowiedż esem a Natanek to se swiatlowód pociągnął do Jezusa czym się wszem i wobec bajtami na kosz parafian chwali. To msze są w eterze, ogarnij sie!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania