dlaczego moje psy uśmierciły jeża
dlaczego obawiamy się wyrywać muszkom skrzydła. czujemy smak jak komary. one napadają na banki spermy. a może to bank jajników. w każdym razie zamrożone nie straci na ważności. dzisiaj moje wnętrze rozpuszcza się w pustej muszli. leżała bezdomna nad brzegiem. więc weszłam do środka aby otworzyć okna. i poczułam nieważkość odchodzenia od siebie. niech się dzieje.
na pewne rzeczy nie mam wpływu. kiedy to rankiem zobaczyłam w ogrodzie martwego jeża. zapytałam Boga dlaczego. przecież jest tyle miejsca. ogród pałał wiosennym maratonem. kto pierwszy i kto zdąży. powiedziałam do siebie. nic więcej nie mogę zrobić. nawet jeśli wyjdę z muszli znów zobaczę martwego jeża. może pod puchem z martwych liści zostawił młode. małe wszędzie się zmieści. jest tyle miejsca.
ale Bóg nie istnieje dla jeża. nie w moim ogrodzie gdzie życie miało swój początek a nawet skrzynkę pocztową. gdzie w oddali żurawie nawoływały do poczucia szczęścia ale nie było bezpiecznie. nie było wojny.
psy uśmierciły jeża nawet jeśli nie brakowało dla wszystkich miejsca. zrobiły to.
mogę pisać o martwych zwierzętach martwych liściach i nie wiem do kogo należy wybór skoro wszędzie jest tyle miejsca.
do jeża powiedział bóg i odwrócił się ode mnie a ja od niego.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania