Dlaczego pragnę być najlepszy i z pewnością będę (III) - szkic

We wcześniejszych częściach pojawił się już nie tylko wstępny model, ale też terminologia z krótkim jej objaśnieniem. Teraz natomiast od ogólników i mieszanki terminów, pragnę, by skupienie moje zamieniło się w punktową obserwację konkretnego zjawiska. Jak w części II wspomniałem, będzie to kwestia odpowiedzialności, a zatem charakteru człowieka.

Jest to o tyle kluczowe, by zrozumieć, czy naprawdę jest charakter, szczególnie, gdy podlega on świadomemu kształtowaniu, a zatem obróbce z udziałem świadomości, rozumu i woli, które składają się na sprawczość, decyzyjność, osądy i reakcje. Charakter jest zatem tym elementem ludzkiej natury, który stanowi element graniczy pomiędzy emocją a myślą. Zatem, im mniejsza uważność skierowana na ten obszar, tym bardziej charakter rozmywa się w osobowość, zatem w zbiór w charakterystycznych schematów myślowo-reakcyjnych, stając się raczej charakterystyką, a nie charakterem.

Mając na uwadze możliwość świadomego kształtowania charakteru, zatem ćwiczenia z zakresu samoregulacji, samokontroli, a przede wszystkim świadomego podejmowania działania, na podstawie analizy i oceny sytuacji w aktywny, rozumowy sposób, należy następnie ustalić, iż funkcjonowanie człowieka w systemie pozbawionym wartości nie jest możliwe. Wartościowanie, jako zestawienie na wielu płaszczyzanch: dobre – złe, pożyteczne – bezużyteczne, ważne – nieistotne, jeśli nie posiada swego solidnego fundamentu w światopoglądzie, zachodzi po prostu bardziej nieświadomie, natomiast ocena jest bardziej emocjonalna, niż racjonalna lub spójna ze światopoglądem. Zatem ocena jest bardziej kompatybilna z osobowością i jej bagażem doświadczeń, jednak kompatybilność ta wcale nie oznacza tendencji rozwojowych, a tym większe utożsamienie ja z przeżyciami, doświadczeniami, emocjami, wynikiem czego wiele z tego, co zachodzi w rzeczywistym świecie, stanowi nie tyle kontrargument, odmienny punkt patrzenia, czy atak na pogląd, ale traktowane jest jako bezpośredni atak na człowieka.

Zatem, wydaje się naturalną konkluzja, iż jedną z kwestii najbardziej istotnych jest wykształcenie świadomego zbioru wartości, którym człowiek będzie hołdował. Wartość to mogą być pieniądze, sława, ale też szlachetność, i tak dalej. Z perspektywy rozwojowej nie jest istotna chęć posiadania, ani wartość upatrywana w dobrach materialnych lub im pochodnych. Wartością, która ma realnie możliwość przełożenia na rozwój, są wartości rozumiane jako forma bycia – zbiór cech charakteru, które pozwalają na skuteczniejszą realizację celów, ale pomogą również w powiększeniu materialnego dobra, jako, iż jest to jeden z aspektów, który wypływa z chęci posiadania, która jest częściowo wynikiem instynktu przetrwania. Większa ilość zasobów – bezpieczniejsze, pewniejsze przetrwanie.

Z uwagi jednak, iż całość naszego jestestwa, od reakcji emocjonalnych, przez procesy myślowe, po decyzje i zachowanie, to jest namacalna forma bycia, która w bezpośredni sposób odbija się szerokim echem na życiu człowieka. Dlatego istotniejsze od tego, co człowiek pragnie posiadać, jest to, kim powinien być lub kim pragnie się stać pod kątem cech charakteru, zachowania, działania. Bycie stoi nad posiadaniem, bo w procesie dojrzewania posiadanie jest wynikiem bycia, natomiast bycie, które wynika z posiadania, charakterystyczne jest dla wczesnego okresu rozwoju.

 

Dlatego, iż bycie stoi ponad posiadaniem i w pewnym momencie posiadanie staje się wyłącznie potwierdzeniem bytu na temat jego struktury lub próbą utwierdzenia realności tejże struktury, bycie zawsze wyprzedza posiadanie w obszarach rozwojowych. Zakup pięknego obrazu nie wpłynie na poziom moich umiejętności malarskich. Natomiast rozwój umiejętności malarskich może owocować tym, że kiedyś stworze piękny obraz.

Teraz, mając określoną ogólną logikę, jak również zasadność stanowienia bycia nad posiadanie, mogę przejść do kwestii kluczowych. Ustaliłem, iż posiadanie jest wtórne, bycie pierwotne. Podobnież każdy człowiek funkcjonuje w systemie wartość i systemy wartości, jeśli nie są poddane świadomej, rozumowej ocenie, rozwijają się samoistnie, na kanwie doświadczeń, a następnie rzutują na emocjonalność. Każdy człowiek posiada wartości, jednak pytaniem kluczowym jest wpływ tych wartości na jego strukturę jego bytu – bycie samo w sobie, czy chęć bycia. Chociaż wartość nasuwa skojarzenia dodatnie, to znaczy raczej pozytywne, nadające czemuś blask, istotność, to wartością mogą być także niechęć, słabość, czy nawet agresja, wszystko zależy nie od tego, czy jest dobre, czy złe, tak samo w prywatnej ocenie, tak też z perspektywy społeczeństwa, a na ile silną relację emocjonalną człowiek zdołał wykształcić z daną wartością (dodatnią lub ujemną).

Chociaż punktem wyjścia miała być odpowiedzialność sama w sobie, nie sposób przejść po prostu do kwestii odpowiedzialności, jako elementu stabilizującego ludzki charakter, sposób myślenia, podejście do własnej osoby i życia, bez zwrócenia uwagi na dwa aspekty: ważność systemu wartości oraz jego obecność bez względu na udział świadomości i woli w procesie kształtowania się systemu wartości. Jest to o tyle istotne, iż pozwala również na wstępie określić w moim systemie filozoficznym, definicję rozwoju: rozwój jest wyznaczeniem takim wartości, które pozwalają na realizację określonych celów oraz trwanie przy tych wartościach, jako nadrzędnym elemencie determinującym naszą decyzyjność oraz rodzaj i jakość podejmowanych decyzji. Zatem odpowiedzialność staje się wstępem do wierności własnym ideałom, co następnie przekłada się na ciągłość naszego charakteru, rozwój woli i determinacji. Natomiast o tym wypowiem się w kolejnej części.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania