Dlaczego pragnę być najlepszy i z pewnością będę (IV) - szkic
We wcześniejszej części pojawiła się kwestia systemu wartości, świadomego kształtowania tego elementu, jak również kwestii, iż wartości nasze powinny być nastawione na praktyczny rezultat. Oznacza to, że wartości, same w sobie, powinny być przede wszystkim niematerialne – ponieważ niematerialna, wewnętrzna – wrodzona lub nabyta wartość, staje czymś, nad czym człowiek panuje lub może to panowanie przejąć. Może zatem wartość wcielić w obszar własnej sprawczości, by w ten sposób nadać jej istotną rolę w swoim modelu funkcjonowania. Co więcej, największą kontrolę winien mieć człowiek nad sobą i tejże kontroli poświęcać najwięcej uwagi.
Druga kwestia to przede wszystkim pragmatyczność wartości – na ile dana wartość w najszerszym, możliwym stopniu rzutuje na moje decyzje, na moje zachowanie, na moją relację z samym sobą, własnym życiem, zatem też czasem, tym, co mnie spotkało lub spotka i jaka jest moja rola w reagowaniu i wnioskowaniu na te zdarzenia. Innymi słowy, u podstaw, znaleźć musi się taka wartość, która zapewni nie tylko najbardziej optymalne, ale też efektywne nastawienie. Dlatego również, iż nastawienie jest kwestią po części emocjonalną, po części intelektualną. Zatem nastawienie jest tym elementem naszej powierzchowności, która pozwala nakierować się emocjonalnie, ale też ugruntować ten kierunek poprzez konkretne myślenie.
Dlatego za jedną z głównych wartości, która może również śmiało wcielić się w rolę praktycznego podejścia do życia, świadomego wykształcania w sobie nastawienia do zdarzeń, a także konkretnej mentalności, której konstrukcja rzutuje na to, jak reagujemy na szereg codziennych wydarzeń, jest odpowiedzialność.
By bliżej to zgłębić, należy powiedzieć, iż poczucie odpowiedzialności, to po prostu świadomość, iż życie dorosłego człowieka jest przede wszystkim zależne od niego. Nie zamierzam tutaj się wdawać w wyjaśnianie lub obalanie różnego rodzaju tendencji myślowych, usprawiedliwień, wymówek, które sprowadzają się do obwiniana rządów, rodziców, pochodzenia, przeszłych niedogodności, braku kompetencji, talentów, uroku, czy czegoś tam jeszcze, co sprawia, że człowiek rzekomo nie może zmienić swojego położenia. Nie może, bo sprawczość nad swoim życiem oddaje na zewnątrz, pozwalając, by coś, na co sam nie ma wpływu, miało wpływ na niego i jego życie.
Zatem, można też dojść do wniosku, który będzie uproszczeniem, jednak pokazuje pewien schemat działania: ludzie, którzy wykazują wyższe poczucie odpowiedzialności za siebie i swoje życie, mają lub dążą do większej sprawczości w swoim życiu. Biorą odpowiedzialność za to, kim są lub stali się, gdzie są, by następnie rozwiązać sytuacje problematyczne, samodzielnie. Odpowiedzialność, niestety, to również samodzielność – a zatem odpowiedzialność bywa stresująca, wymagający i trudniejsza, przez właśnie świadomość wpływu własnego zachowania, decyzji, a zatem decyzji, sposobu myślenia i podejścia na życie. Chociaż wpływ ten częściej widoczny jest z perspektywy lat, niż chwili.
Zatem dążenie do sprawczości, czyli szerszego, większego wpływu na swoje życie powinien być właśnie podyktowany odpowiedzialnością za siebie i swoje życie. Wiedząc już, że odpowiedzialność staje się jedną z podstaw nastawionego na rozwój życia, które cechować musi sprawczość, w kolejnej części tym mocniej omówię już kwestię odpowiedzialności, jej wpływu, możliwości rozwoju.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania