DŁONIE
Dotykam ich
A one łapią
I puszczają
Przedmioty
Rośliny
Czasami próbują i powietrze
Lub wodę
Zbyt rzadko kobietę
I zanim się obejrzę
Znowu
Łapią
I puszczają
Na oślep
Bez głowy
I pamięci o kształcie
O wielkości
O kolorze przedmiotu
Rośliny
Powietrza lub wody
A nawet kobiety
I chociaż
Dotyk wzmacnia przeżycie
To nadal nie wiem kiedy
I czy naprawdę dotykają
Przedmioty
Rośliny
Powietrze lub wodę
Nie wspomnę o kobiecie
Którą łapią
I puszczają
Palce ręki
Nieczułe na mnie
I moje emocje
Komentarze (6)
Czekam na kontynuację: "Stopy"
Śmieszniutki tekścik...
Powtórzenia uważam za działające na niekorzyść wiersza, ale generalnie tekst pozwolił mi coś odczuć przez malutki moment. Jest daleko do wirtuozerii, ale nie uważam, że to całkiem zły wiersz.
Poprzedni komentarz na chybil trafil. Nie czytam kobiet, ale ta fraza z rybką, że taka durna mnie chwyciła.
Myślẹ, że nie ma durnych zwierząt. Ryba byla ostatnia z zwierzat , ktore nie jem- dalam jej status zwierzątka.
Bardzo ciekawie napisane, podoba mi się :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania