“Długopisy, Ludzie, Klątwy i Kwiaty Pokazujące, że Deszcz Był Potrzebny”

NIEKTÓRE długopisy wypisują się zbyt szybko. Niektórzy ludzie giną przedwcześnie, gdy umrze jeden, jest to tragedia, a gdy polegną tysiące, mówimy o statystykach. Okrucieństwo jest klątwą zasadzoną w każdym człowieku, jedni zwyczajnie go nie chowają za warstwami fałszywych uśmiechów, które w prywatności własnych ścian zamieniają się w łzy zmywające każde słowo, które część społeczeństwa ma przywilej wypowiedzieć. Inni nie mają do kogo zwrócić się po te kilka liter, które czasem ktoś splunie w stronę drugiego, nie wiedząc, że więdnie już od lat.

Czasem długopisy nie widzą jak wielką nagrodą jest móc pisać w towarzystwie setek kartek i niekończącego się tuszu. Inne mają jedynie kilka kropel, które uzupełniają własną krwią, dysponując jedynie małym kawałkiem papieru decydującym o długości ich wypracowań, które może pragną tworzyć, a może zwyczajnie chcą porwać papier i wrzucić do świecy płonącej na ich biurkach, w ich sercach.

Ostatecznie ludzie giną, długopisy się kończą, kwiaty więdną, a życie nadal toczy się perfidnie nie dając nikomu chwili oddechu, niezależnie od ich żyć, czy dobrych, czy złych. Mogą płakać, mogą się śmiać, a życie nadal znajdzie sposób na oddzielenie ich od nich samych jeszcze mocniej, aż nie będą jedynym co mają w pustce własnych myśli, aż nie będą zwracać się do siebie per Pan, Pani, nie wytrzymując tempa nagłych decyzji, ostrza losu. Zgubią rodzinę i znajomych gubiąc przy tym samych siebie, jedni dostaną szansę na odnalezienie wszystkiego na nowo i odbudowania zdrowszych nawet fundamentów, ale inni będą nadal sami unosić się z posadzki, wlewać w siebie wodę, wpychać jedzenie, jedynie by przeżyć, gdy życie zamienia się z przywileju w walkę o śmierć, o której będą pisać i błagać gwiazdy, noże, by spadały i niszczyły ich wreszcie zewnętrznie, a nie jedynie od środka, gdzie nikt nie widzi, z czym muszą się borykać. Potem te osoby wyjdą na dwór, podleją kwiatki, na które spłynęły już tumany deszczu i powiedzą, że to potrzebne, by wyzdrowieć, biorąc do ręki kolejny dzbanek i topiąc się we własnej głowie pełnej odwodnionych kwiatów.

Pluvia non semper nuntiare solis.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • piliery pół roku temu
    Świetne pisanie i piękna pointa: "Deszcz nie zawsze zwiastuje słońce" :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania