do
ofiaruję ci
cielesność i krew
duszę i bezsilność
najbrzydszej części mojej
a obiektu twojego
pożądania
dla synergii naszych grzechów
i całego świata
ofiaruję ci
cielesność i krew
duszę i bezsilność
najbrzydszej części mojej
a obiektu twojego
pożądania
dla synergii naszych grzechów
i całego świata
Komentarze (13)
Musisz odczekać, musi minąć pełna doba. Inaczej wskoczą Ci teksty na półkę, ale nie siądą na głównej
nie ma czasu
żartuję, wyrywam się
Szkoda, żeby to gniło na zapleczu
Ok, mądrzyłem się, to teraz przeczytam.
Chyba pierwszy Twój tekst, gdzie mógłbym zaryzykować stwierdzenie, iż łapie myśl przewodnią.
Świetna końcówka. Dalej jestem jak najbardziej na tak.
stresuje mnie nadchodzący moment, gdy już będziesz na nie
Bo ja wiem. Jeśli będę - napiszę. Uczciwy układ.
Praktyki ceklarskie już same się tworzą - ja nie muszę. Digart poniekąd trafił na Opowi
Nuncjusz, taaa, czytałem waszą wymianę zdań.
Trochę jak modlitwa grzesznika do grzesznika. Bardzo, bardzo kurczę ciekawe
Witam
Najważniejsza to współpraca w grzeszeniu i wszystko inne idzie na bok. Do do też razem trzeba dojść.
Pozdrawiam serdecznie
Dobra. Przeczytałem wszystko, co dodałaś. Wypowiem się tutaj, z takiego dziwnego powodu, by zaznaczyć, że jak coś - ktoś wyłapał, czego to jest parafraza.
Nie będę się wdawał w dzielenie się interpretacjami niespójnymi z Twoimi, zamiast tego napiszę dwa dziwne komplementy. Pierwszy taki, że jak coś mi się kojarzy z Sylvią Plath, to automatycznie staję się zwolennikiem tego czegoś; to, co piszesz (może nie akurat ten tekst, ale inne tak), kojarzy mi się z jej twórczością jak gdyby przeciętą w pół, skrótową, nie wiem, jak to opisać. A drugi komplement taki, że oceny pod większością Twoich tekstów to jest jakieś ponure nieporozumienie.
miło mi, że złapałeś. porównanie do Sylvi jeszcze milsze. oceny są natomiast tylko okruszkiem, trudno. dziękuję, że zajrzałeś i zostawiłeś słówko.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania