,do diaska,

jestem pośrodkiem,

trochę jestem,

krwią podchodzę choćby

pod paznokieć, później byle bliżej, nabrzmiewam później, nigdy

i teraz

 

majem, początkiem kłamanym. gdybyś widział jak. w

przełyku pulsuję chropowatym powietrzem.

jak kółeczkiem puszczonym

z dymem

się ulżę

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Kacun84 6 godz. temu

    Dobry tekst

  • Roma 4 godz. temu

    Dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania