,do diaska,
jestem pośrodkiem,
trochę jestem,
krwią podchodzę choćby
pod paznokieć, później byle bliżej, nabrzmiewam później, nigdy
i teraz
majem, początkiem kłamanym. gdybyś widział jak. w
przełyku pulsuję chropowatym powietrzem.
jak kółeczkiem puszczonym
z dymem
się ulżę
Komentarze (4)
Dobry tekst
Dziękuję
Potężny opis emocjonalnego kaca po tym, jak pozwoliło się komuś wejść sobie na głowę i się wzięło na siebie czyjąś huśtawkę emocjonalną...
To nie są dobre rzeczy, nie dla własnej głowy.
Przepraszam, że dopiero teraz, ale jakoś umknął mi Twój komentarz...
Dziękuję za to Twoje "jako taka" :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania