,do diaska,
jestem pośrodkiem,
trochę jestem,
krwią podchodzę choćby
pod paznokieć, później byle bliżej, nabrzmiewam później, nigdy
i teraz
majem, początkiem kłamanym. gdybyś widział jak. w
przełyku pulsuję chropowatym powietrzem.
jak kółeczkiem puszczonym
z dymem
się ulżę
Komentarze (2)
Dobry tekst
Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania