,do diaska,

jestem pośrodkiem,

trochę jestem,

krwią podchodzę choćby

pod paznokieć, później byle bliżej, nabrzmiewam później, nigdy

i teraz

 

majem, początkiem kłamanym. gdybyś widział jak. w

przełyku pulsuję chropowatym powietrzem.

jak kółeczkiem puszczonym

z dymem

się ulżę

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Kacun84 2 miesiące temu

    Dobry tekst

  • Roma 2 miesiące temu

    Dziękuję

  • JagVetInte 2 miesiące temu

    Potężny opis emocjonalnego kaca po tym, jak pozwoliło się komuś wejść sobie na głowę i się wzięło na siebie czyjąś huśtawkę emocjonalną...

    To nie są dobre rzeczy, nie dla własnej głowy.

  • Roma 2 miesiące temu

    Przepraszam, że dopiero teraz, ale jakoś umknął mi Twój komentarz...
    Dziękuję za to Twoje "jako taka" :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania