do dna
kropla rozbija lustro
rozchodzące fale
budzą wszech świat
głęboko pod odbiciami
źródło kołysze innych
oni są już tam gdzie sen i jawa
jak jeden warkocz
przenikają nieprzeniknione
bóg tu nie zagląda
kropla rozbija lustro
rozchodzące fale
budzą wszech świat
głęboko pod odbiciami
źródło kołysze innych
oni są już tam gdzie sen i jawa
jak jeden warkocz
przenikają nieprzeniknione
bóg tu nie zagląda
Komentarze (4)
Tekst mi się podoba, jedna uwaga, właściwie pytanie: skąd wiadomo, że nie zagląda. Tę wiedzę miałby chyba tylko "większy" bóg...
Nie, generalnie: super, ciekawie podjęty motyw, celna metaforyka. Jednak pytania się mnożą (może taki miał być efekt): po co miałby zaglądać, może wie, może go nie ciekawi... W jakiś sposób byłby ograniczany, równany z nie-bogami... Oni - czyli zapewne ludzie. Antropocentryzm? Może ludzie wcale nie są ważni...
very nieporadnie
Miszczunio 😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania