Nie ma uzasadnienia. Krytycy nigdy nie dają. A jak już czasem się zdarzy, to bez sensowne XD ja daję piątkę, bo tekst fajny
komentator03.11.2016
Jeśli nie chcesz żeby komentowano, krytykowano czy wychwalano twoje twory to napisz to. Powiedz komu wstęp wzbroniony! Ale pamiętaj że taka jest kolej rzeczy publikujesz to oceniają.
Krytyka była, jest i będzie. A jaka, to już inna kwestia. Ode mnie 4,5 czyli 5.
Mam wrażenie, że ostatni wers nie pasuje do całości, ale to tylko moje zdanie ;)
W bólach rodzi się sztuka. Przeważnie doceniają po śmierci, a póki co poużywać sobie muszą( krytycy). ;) Komentarze jak oceny, sprawiedliwe albo i nie, ja uważam, że ważniejsza jest ilość czytań, popularność autora i to nie po jednym, nie po dwóch czy trzech utworach, tylko przez jakiś dłuższy czas, gdy ludzie wracają, gdy chcą czytać, a wtedy to jest to najlepsza i miarodajna ocena.
Wiersz napisany lekko, z humorem i czuć, co autorowi w duszy śpiewa ;) Ostatnio trochę tego w Twoich tekstach brakowało. 5
Skoiastel, zajrzałem na bloga "Wspolnymi Siłami" - powiedz mi po polsku, na chłopski rozum – o co chodzi tam? Bo strona jest zagmatwana, kosmiczna, pełna gifów, których nie cierpię, że bolą mnie oczy, gdy tam patrzę :)
To zależy, na czym ci zależy. Ogólnie wszystko wyjaśnia podstrona "o nas" oraz "zgłoś się".
http://wspolnymi-silami.blogspot.com/p/blog-page.html
http://wspolnymi-silami.blogspot.com/p/regulamin-ocenialni.html
Jeżeli masz bloga, to możesz zgłosić się do oceny twoich tekstów literackich ;) ot, cała filozofia.
Idę powiększyć czcionkę w regulaminie, bo widzę, że ledwo da się ją czytać.
Adaś zeszyt już zapełnił,
Czym swój obowiązek spełnił.
Przekartkował go dwa razy,
Gdzieś poprawił bohomazy.
Siedzi sobie ucieszony,
Zerka na bok nieproszony,
Przypatruje się koledze,
By wybadać jego wiedzę.
Śledzi każdy ruch mazaka,
Tak zaczęła się tu draka:
„Tu masz krzywo! O la Boga!
W szlaczkach jesteś straszna noga!”
Krzyczy Adaś, na głos cały.
Krzysiu wlepił w niego gały,
Chwilę był tak zaskoczony
Czy też raczej urażony,
Że nie wiedział co powiedzieć.
Mógł tam tylko głupio siedzieć
I wpatrywać się w krytyka,
Który dalej mu wytyka:
„Kto ci pióro dał do ręki?!
Oszczędź nam już tej udręki!
Weź no, zasłoń to brzydactwo,
To paskudztwo, to dziwactwo!”
Krzysiu już się ma poryczeć,
Nie chce by na niego krzyczeć,
Głosik jego bardzo słaby
Od oprawcy prosi rady:
„Czemu ci się nie podoba?
Taka jest już ich uroda,
Że są czasem trochę krzywe,
Nie mniej przez to urokliwe.
Jeśli wiesz, co mógłbym zmienić,
Nie każ mi się tu rumienić,
Powiedz proszę mi otwarcie,
Zamiast besztać mnie zażarcie”.
Adaś jednak go nie słucha,
Już kolejną bidę niucha,
By ją napaść i ochrzanić;
Litość ma on sobie za nic!
Neurotyk tak sobie, ale nie chciałem wklejać całego. Ale przyznam mimo iż twój przewrotny wierszyk mi się podoba, nie rozumiem przyczyny tej nagonki na biednych krytyków.
Ten tekst jest mi taki bliski...
'A taki byłem wielki nad ranem…
Gdy jednak przyszedł wieczór krytyki,
to byłem mały jak małe dziecko,
a krytyk zawsze jest taki wielki!'
tym fragmentem mnie najbardziej poruszyłeś. Podoba mi się to, że poruszasz taką tematykę; 5, bo nie mogę postawić więcej.
Krytyk to krytyk. Ocenia nie bezpodstawnie i zawsze uzasadnia. Może być bezpodstawny hejter, a to już różnica, jeżeli tutaj chodzi o te anonimowe jedynki. Style są różne i nie każdemu przypadnie do gustu, jednak tego nie powinno się oceniać. Może sobie u kogoś przeskrobałeś :D ja też mam jednego oddanego hejtera <3 co do tekstu podoba mi się, tylko wzmianka o brukselce popsuła dla mnie efekt. Nie rozumiem tu tego ;/ Daję 5, bo przecież trzeba wyrównać ^^
Komentarze (40)
Mam wrażenie, że ostatni wers nie pasuje do całości, ale to tylko moje zdanie ;)
Wiersz napisany lekko, z humorem i czuć, co autorowi w duszy śpiewa ;) Ostatnio trochę tego w Twoich tekstach brakowało. 5
Dzięki Czytelniczko :)
Głowa w chmury i do pisania, co pod ocenami to dwa różne zdania. Jedni tak, drudzy nie. Cała sprawa, nie da się wszystkim dogadzać.
Ciągle pisać.
Coś wyciągać z błędu,
no i doświadczenia pozdobywać nowe.
Prosić
o uwagę,
no i wbrew krytykom
posadzić brukselkę na gruncie jałowym.
Wrzucić
Na Opowi.
Łapać komentarze.
(Liczba takich akcji dochodzi już do stu).
Próbować!
W moc się uprzeć,
żeby tych złych spławić
i przekonać na siłę, że to kwestia gustu.
„Nie chcesz
to nie czytaj!"
– tak mówić, a potem
skrytykować, że oni to kurewskie draństwo.
I tu
Są krytycy.
A ty też nim jesteś.
Dla jednych poezja. Innym grafomaństwo.
S.
http://wspolnymi-silami.blogspot.com/p/blog-page.html
http://wspolnymi-silami.blogspot.com/p/regulamin-ocenialni.html
Idę powiększyć czcionkę w regulaminie, bo widzę, że ledwo da się ją czytać.
Czym swój obowiązek spełnił.
Przekartkował go dwa razy,
Gdzieś poprawił bohomazy.
Siedzi sobie ucieszony,
Zerka na bok nieproszony,
Przypatruje się koledze,
By wybadać jego wiedzę.
Śledzi każdy ruch mazaka,
Tak zaczęła się tu draka:
„Tu masz krzywo! O la Boga!
W szlaczkach jesteś straszna noga!”
Krzyczy Adaś, na głos cały.
Krzysiu wlepił w niego gały,
Chwilę był tak zaskoczony
Czy też raczej urażony,
Że nie wiedział co powiedzieć.
Mógł tam tylko głupio siedzieć
I wpatrywać się w krytyka,
Który dalej mu wytyka:
„Kto ci pióro dał do ręki?!
Oszczędź nam już tej udręki!
Weź no, zasłoń to brzydactwo,
To paskudztwo, to dziwactwo!”
Krzysiu już się ma poryczeć,
Nie chce by na niego krzyczeć,
Głosik jego bardzo słaby
Od oprawcy prosi rady:
„Czemu ci się nie podoba?
Taka jest już ich uroda,
Że są czasem trochę krzywe,
Nie mniej przez to urokliwe.
Jeśli wiesz, co mógłbym zmienić,
Nie każ mi się tu rumienić,
Powiedz proszę mi otwarcie,
Zamiast besztać mnie zażarcie”.
Adaś jednak go nie słucha,
Już kolejną bidę niucha,
By ją napaść i ochrzanić;
Litość ma on sobie za nic!
'A taki byłem wielki nad ranem…
Gdy jednak przyszedł wieczór krytyki,
to byłem mały jak małe dziecko,
a krytyk zawsze jest taki wielki!'
tym fragmentem mnie najbardziej poruszyłeś. Podoba mi się to, że poruszasz taką tematykę; 5, bo nie mogę postawić więcej.
Kiedy jemy brukselkę, jesteśmy duzi, stajemy się zatem "wielcy" :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania