Do ostatniej kropli
polowali na niego
w osamotnieniu ciął
powietrze
nawet lekko przychodziło mu
walczyć do końca
do krwi
uparci
znużeni nocą
ot tak
przycięli komara
polowali na niego
w osamotnieniu ciął
powietrze
nawet lekko przychodziło mu
walczyć do końca
do krwi
uparci
znużeni nocą
ot tak
przycięli komara
Komentarze (4)
O ko-marze mieć jak Twoje.
Nie siadaj jak zwykle piona
Witaj, wierny towarzyszu słów :)
Dziękuję
No, niezłe to.
Miło :) Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania