do powiedzenia

nienawiść cóż nienawiść

prawie jak miłość

urodziłem się żeby uciekać

od obu w jednym warkoczu

granice są jeszcze otwarte

 

nomadzi mają dom wszędzie

każda pustynia to ich morze

w wielkich miastach

mrówki są zbyt samotne

mnożą się w biegu

między jednym a drugim końcem

 

nawet kiedy się zatrzymuję

świat jest dalej rozmyty

plaża jak namiastka pustyni

łudzi wielkimi żaglami

kurort dla bogatych kretynów

produkuje tylko śmieci

plastikowe butelki znaczą drogę

do zbawienia

albo kolejnej religii

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania