Mam ochotę Cię przytulić, pogłaskać po policzku, nawet jeśli nie byłaś częścią tego horroru.
Wszystko tu przemyślane, głębokie, choć sprawia wrażenie dziania się tu i teraz, przed chwilą. Ale nie, pisownia Jej zaimka wielką literą.
Córeczka jak okaz do badań, nauki i matki rozumienie tego podejścia, ogrom szarpiących uczuć, próba opanowania. Ech... rzeczywiście, jak znaleźć ratunek i później sens.
Wiara w Boga dla nadziei, kiedy stoi się z papierosem, szukając chwili wytchnienia od grozy sytuacji i wiara szukająca sensu, bo jakiś powinno mieć cierpienie dziewczynki. Więc On winien, mógł nie dopuścić.
I taka zwykła wiara, że Mu wybaczę, bo może jednak tak miało być...
Ludzi z ich niekompetencją jednak kochać/lubic o wiele łatwiej, głaszcząc pępek z nadzieją na nową pępowinę. Wina tutaj niczyja.
A nadzieja do spełnień.
Wszystko skończyło się dobrze. Dzięki ludziom właśnie.
Blizna? Nad serduszkiem, pamiątka siły.
A wybaczenie? Może kiedyś Jej Jemu. Na moje mnie nie stać.
Źle to napisałam, za bardzo chciałam coś sobie wytłumaczyć, albo i siebie.
Wszystko się dobrze skończyło, najlepiej jak mogło.
A obecność, ta cicha, najważniejsza pomaga, zwłaszcza, gdy człowiek nie potrafi sobie do końca poradzić z tym co było.
Dziękuję bardzo.
Komentarze (8)
Mam ochotę Cię przytulić, pogłaskać po policzku, nawet jeśli nie byłaś częścią tego horroru.
Wszystko tu przemyślane, głębokie, choć sprawia wrażenie dziania się tu i teraz, przed chwilą. Ale nie, pisownia Jej zaimka wielką literą.
Córeczka jak okaz do badań, nauki i matki rozumienie tego podejścia, ogrom szarpiących uczuć, próba opanowania. Ech... rzeczywiście, jak znaleźć ratunek i później sens.
Wiara w Boga dla nadziei, kiedy stoi się z papierosem, szukając chwili wytchnienia od grozy sytuacji i wiara szukająca sensu, bo jakiś powinno mieć cierpienie dziewczynki. Więc On winien, mógł nie dopuścić.
I taka zwykła wiara, że Mu wybaczę, bo może jednak tak miało być...
Ludzi z ich niekompetencją jednak kochać/lubic o wiele łatwiej, głaszcząc pępek z nadzieją na nową pępowinę. Wina tutaj niczyja.
A nadzieja do spełnień.
5!!!
Dzięki za piękne słowa, za wszystko co napisałeś.
To natłok myśli i pogubiłam się w nich...
Wszystko skończyło się dobrze. Dzięki ludziom właśnie.
Blizna? Nad serduszkiem, pamiątka siły.
A wybaczenie? Może kiedyś Jej Jemu. Na moje mnie nie stać.
Są rzeczy których się nie da powiedzieć.
Oceny tu chyba nie są na miejscu.
Rozumiem zniknięcie.
Trzymaj się.
Są. I w sumie to nie wiem co mnie naszło żeby "napisać to na głos". Niepotrzebne to było.
Dzięki, że rozumiesz. Się trzymam, bo się trzymamy :)
Roma Czasem trzeba, samo nachodzi. I jest to zrozumiałe.
Roma...
Żadne słowa nie ukoją może tylko cicha obecność.
Źle to napisałam, za bardzo chciałam coś sobie wytłumaczyć, albo i siebie.
Wszystko się dobrze skończyło, najlepiej jak mogło.
A obecność, ta cicha, najważniejsza pomaga, zwłaszcza, gdy człowiek nie potrafi sobie do końca poradzić z tym co było.
Dziękuję bardzo.
Czasem jedynym wyjściem jest puścić słowa wolno. Sama przez długi czas myślałam, że milczenie jest azylem. Przytulam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania