do do

że co?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (28)

  • DrV dwa lata temu

    Kurde nie dodali mojego tekstu

  • Wzorowa Płaczlinda dwa lata temu

    Władza ma parcie na podium. Nic sie nie zmienia w tej materii żądzy.

  • Bettina dwa lata temu

    Wzorowa Płaczlinda
    Mòwie to pierwszy raz a ile tych?

  • Wzorowa Płaczlinda dwa lata temu

    Bettina raz

  • Bettina dwa lata temu

    Wzorowa Płaczlinda
    Jak szybko.

  • piliery dwa lata temu

    Nieco dziwnie to brzmi "moja prywatna anachoreta". Anachoreta - nie ma odpowiednika w rodzaju żeńskim ale, w tym wypadku, zgodziłbym się na feminatywę "anachoretka". Podoba mi się "skórka ironii". Cały wiersz (poza anachoretą) zresztą też.

  • Wzorowa Płaczlinda dwa lata temu

    Prawdą jest, że anachoreta to rodzaj męski. Ja zastosowałam go jako moja samotnia, pustelnia. I jesli pozwolisz, pozostawię tak jak jest.

  • piliery dwa lata temu

    Wzorowa Płaczlinda A jak nie pozwolę? :) Pozostanę przy opinii, że brzmi to dziwnie ( może jednak lepiej by było: samotnia /pustka). To Twój wiersz więc rób co do Ciebie należy... :)

  • Tjeri dwa lata temu

    Piliery, skąd ta wiedza o braku żeńskiego odpowiednika? — nie pytam zaczepnie, a "normalnie". Bo natknęłam się nieraz na "anachoretkę i to w dość wiekowych pozycjach — choć raczej fabularnych, a nie naukowych :), stąd dopytuję.

  • piliery dwa lata temu

    Tjeri "anachoretka" nie występuje w słownikach ale moim zdaniem jest poprawnie skonstruowanym feminatywem. Może dlatego, że o pustelniczym życiu kobiet nic nie wiadomo (przynajmniej mnie).

  • Tjeri dwa lata temu

    piliery
    Ja czytałam nie w formalnym sensie. Znaczy kobieta (nie mniszka), żyjąca samotnie z dala od ludzi.
    Ale tak teraz zaczęłam sprawdzać i chwilkę mi zajęło:
    "Święta Hildegarda z Bingen, kompozytorka, anachoretka, reformatorka, mistyczka, wizjonerka, uzdrowicielka."

  • piliery dwa lata temu

    Muszę odwołać: co prawda w słownikach nie znalazłem ale anachoteki istniały - w Rzymie choćby Lady Isabel German. Tym bardziej uważam że użycie w wierszu "moja prywatna anachoreta" poprawne nie jest. Dzięki Tjeri za zmuszenie mnie do poszukiwań. :)

  • piliery dwa lata temu

    Uważałem że św. Hildegarda żyła w zakonie ( była bodaj przeoryszą) ale faktycznie miała też w zyciorysie czas pustelniczy. Podobnie jak św. Dorota z Mątowów. W stosunku do obu używano określenia "anachoretka"

  • piliery dwa lata temu

    Jeszcze, jak by co: "feminatywy" nie są tylko współczesnymi tworami na "siłę" - to także pozytywnie funkcjonujące formy nazw zawodów i funkcji.

  • Tjeri dwa lata temu

    piliery
    Ja się jeszcze zastanawiam nad tym: "moja prywatna anachoreta", kurczę, mnie nie razi. I funkcjonalne, znaczeniowo ładnie się odcina się od anachoretki. Ale nie upieram się.

  • Tjeri dwa lata temu

    piliery
    "Jeszcze, jak by co: "feminatywy" nie są tylko współczesnymi tworami na "siłę" - to także pozytywnie funkcjonujące formy nazw zawodów i funkcji."
    Oczywiście! Zawsze w tym temacie przytaczam przykład osławionej "gościni", która była obecna w przedwojennym słowniku j. polskiego (tzw. warszawskim).

  • piliery dwa lata temu

    Tjeri ale przyznaj że "senatorka" brzmi lekceważąco. :) O "gościni" nie słyszałem ale brzmi dobrze.

  • piliery dwa lata temu

    Jeszcze gorzej brzmi "rektora"

  • Tjeri dwa lata temu

    piliery
    Na początku wszystko mi tak brzmiało, przyznaję szczerze. To brzemię PRLu. Moja babcia (rocznik 1921) zawsze chodziła do "doktorki" i była to foma pełna szacunku (nie że potoczna i nieoficjalna)

  • Wzorowa Płaczlinda dwa lata temu

    Ciekawe rozkminianie pustelniczego życia

  • darjim dwa lata temu

    Po grzbietach tych "lepszych" mój Dziadek na konia wsiadał.

  • Wzorowa Płaczlinda dwa lata temu

    Grzbiety jako podnóżki. Też.

  • jarrosław dwa lata temu

    Dobre. Płaczlinda zadziwiasz

  • Wzorowa Płaczlinda dwa lata temu

    Dopbrze, że dobre

  • Dekaos Dondi dwa lata temu

    Wzorowa Płaczlinda↔Zaiste tekst może zastanowić. Poza tym napisany właśnie tak.
    W swoim niepowtórkowym sensie, każdy człek narodzony, jest "wyjątkowy na swój sposób"
    bo ani przed nim takiego nie było, ani po nim nie będzie.
    Pozdrawiam🤠:)

  • Wzorowa Płaczlinda dwa lata temu

    Tak, wyjątkowość jest w każdym z nas niepowtarzalna.
    Dzienks DD

  • Tjeri dwa lata temu

    Zazdroszczę tego spojrzenia. U mnie więcej pesymizmu.
    Wiersz nieco posypany goryczą i lekko nadsypany dramatyzmem. Poza tym zgrabny, dobrze skrojony.

  • Wzorowa Płaczlinda dwa lata temu

    Nie zawsze tak jest z nami do końca

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania