"Do widzenia, do jutra"
Zastawiała na niego słowa, żelazko
z wkładem trzymającym ciepło i owulację.
Zarzucili Polskę wolnością,
kończył się spray, hasła głodowały,
poleciała z babim latem po syrop klonowy.
Nastawiał złamane serce przyzwoicie,
bez niezmywalnej czułości.
Wróciła z wiosenną ironią.
Zmaterializowana,
na którą dotąd nie zasługiwał.
Zawiesina pomiędzy nimi.
Komentarze (16)
🙂masz wenę masz
A gdzie tu odniesienie do filmu? Nie ogarniam...
Tytuł filmu, w którym nie występuje podmiot liryczny, jest tylko pretekstem do własnego przemyślenia.
był taki film z Cybulskim, Teresą Tuszyńską, teraz już wiem, że piękniejszą niż Hela.
i wyższą o 30 cm
Twórczość na poziomie egocentryzmu i wlasnej ideii.
Bardzo mi sie podoba
Metafory palce lizać... 10
No to ja GUPI jestem...
Grisza, a co Ci znowu dolega?
Grisza, nie jesteś GUPI.
Tekst pochodzi z szykowanego do druku tomiku : Dopóki kiniarze nami kręcą.
Opatrzonego uwagą :
Tytuł jest wskazówką, podpowiedzią, pretekstem.
Grain A Eka pochwaliła mojego Różewicza, a ona na poezji się zna, prawda?
jak mućka na gwiazdach
No co ty, a Igalga?
Lotos cioto kwiatuszkowa, zadzwoń na tel zaufania. Wyczerpałeś limit.
Grain No, ale Igalga też się nie zna?
Grain Czyli jak eka pozytywnie pisze o twoich wierszach, a jak wcześniej pisałeś, że nie ma pojęcia o poezji to...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania