Do władzy (każdej)
Zatrzymaj się i posłuchaj umierającej nadziei. Jesteś jedynie pyłkiem przypadkowo porzuconym w pędzących świecie kolejnych możliwości zaspakajania nie twoich marzeń. Ty jednak o tym zapomniałeś.
Łasy na poklask, otaczasz się idiotami klaszczącymi na każde zawołanie, wywołując u reszty ludzi jedynie niesmak. Czy naprawdę tak bardzo potrzebujesz poklasku? A może posłuchaj kogoś z boku, mającego nieco inne poglądy i nie bój się ich słuchać. Czy obłuda i kłamstwo mają większe znaczenie, bo dają iluzję wielkości? Czy za ten nic niewarty miraż jesteś przygotowany na taplanie się w błocie, fałszywie okazując radość?
Mądrość odrzucasz niczym niechciane dziecko, bo roztropne postępowanie nie jest łatwe. A kto lubi trudności? Ostatecznie budujemy plastikowy świat, sami będąc nic niewartym ścierwem. Tak jest łatwiej i przyjemniej.
Idioci klaszczą, w zamian otrzymując intratne stanowiska i będą jeszcze mocniej bić brawo, tak by usłyszał ich cały świat. Zamieszczasz na Facebooku zdjęcie kanapki i wybucha ekstaza, przenosisz swe zainteresowanie na piątkowe popołudnie i już jest kilkaset serduszek od wiernych przydupasów. Głaszczą twoje słowa, tak jakby były ich kochanką. Naprawdę warto otaczać się debilami, bo poczuć się wartościowym człowiekiem? Czasami w dupie miejsca już brak, a jednak kolejny kundel wchodzi ci w tyłek, a ty śmiejesz się uradowany.
Wianuszek kretynów puchnie, aż do czasu, gdy powinie ci się noga. Niespodziewanie jesteś sam, a pustka podsuwa ci prawdę, którą wielokrotnie odsunąłeś od siebie. Rozbijasz lustra, na które tak trudno spojrzeć, przemykasz między ludźmi, modląc się, by cię nie poznali. I nagle jakbyś dostał obuchem. Twoje słowa stają się orężem dawnych wrogów, do których lgną niegdyś twoi najbliżsi przyjaciele. Teraz już wiesz i nawet to cię nie powstrzymuje. Ciągnie cię do dawnego miejsca, twa dupa jest pusta, a tak bardzo chciałbyś, by znowu zapełniła się lizusami. Żądza władzy wciągnąła cię zbyt mocno.
Nawet nie pomyślałeś o tym, by zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na świat oczami dziecka, pełnymi wiary i dobrych chęci. Ty chcesz na nowo znaleźć się w piekle władzy, by ukrzyżować ostatni promyk nadziei. To nie ma być świat ludzi, a miejsce dla plastikowych osobników, klaszczących na zawołanie. To ma być twój świat. Tylko twój. To jest twój skarb, skarb, skarb...
Komentarze (12)
Niestety, nie usłyszą. Zagłuszają klakierzy :(
Wiadomo, niestety
Ciekawy apel. Pozdrawiam 5
Dzięki, to takie walenie głową w mur.
Pozdr.
Józef Kemilk↔Wiele w tym prawdy co napisałeś, ale jest w niej więcej. Dla każdej władzy.
Tak jakoś bym rzekł, w skrócie myślowym, bo sytuacje są... którym się hordzie filozofom nie śnilo:)↔Pozdrawiam:)↔%
Tak jest, znamy tylko zewnętrzną powłokę i już źle wygląda. A środka chyba lepiej nie znać.
Pozdrawiam
Bardzo mądry tekst. Niestety ci o których piszesz nigdy niczego (poza swoimi wypociami) nie czytają, więc do nich to nie dotrze.
Dzięki za wizytę. Niestety (tak mi się przynajmniej wydaje) do władzy idą ci, co nic nie umieją i co gorsze wolą się otoczyć klakierami, którzy umieją jeszcze mniej.
Smutne to dość
Pozdrawiam
Józef Kemilk nie tylko do władzy. Nauczycielami, urzędnikami zostają najczęściej ci, którzy niewiele w normalnej robocie by potrafili, albo by się do niej nie nadawali. Mamy tu przykłady historyków, którzy ani me, ani be o historii nigdy z siebie nie wydalili. I pomyśleć że takie tumany mają wpływ na uczenie dzieci.
Patriota Może i wiedzy o realiach nie mają, ale coś tam nauczyli, bo to jest ich fucha i zazwyczaj to umieją. Problemem szkoły jest nadmiar lekcji. Moja córka w siódmej klasie ma 35 godziny, a pensum nauczyciela 18. Coś jest wyraźnie nie tak. Dwa języki, dwie biologie, dwie chemie, dwie fizyki, dwie geografie, dwie religie. Nie wiadomo po co jeszcze plastyka, muzyka. A ekonomia? Nie, bo to dla władzy wygodne, by ludzie myśleli, że kasę się znajduje. Nauka wypełniania różnorakich formularzy, czytania instrukcji. Też nie. No i potem pamiętamy przez chwilę budowę komórki czy też korzenia, prawa Newtona, wzory chemiczne i to się nam nie przyda. Można zmniejszyć liczę godzin tych co dwie, do jednej, a religię wyprowadzić poza szkołę. Zrobi to dobrze Kościołowi i dzieciom.
A tekst do władzy (każdej), bo to oni o nas decydują i to oni mogą nam zniszczyć życie.
Pozdrawiam
No, praktycznie duża część ustaw, jakiejkolwiek władzy uderza w obywateli. Tworzenie prawa pozwala na legalizację państwowego rabowania obywateli. Dlatego państwo tak nie lubi konkurencji, czyli rozlicznych mafii, które odbierają mu dochody.
Patriota Tak jak piszesz. Po prostu TKM jest najważniejszy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania